Liderka prawicowo-populistycznej Alternatywy dla Niemiec Alice Weidel zapowiedziała, że jej partia chce wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi otworzyć kanał rozmów ze stroną rosyjską. Polityczka przedstawiła tę propozycję podczas konferencji prasowej po wyborach do parlamentów Meklemburgii-Pomorza Przedniego i Berlina. Jej słowa cytowały niemieckie media, a także rosyjska agencja TASS.
Weidel: chcemy rozmawiać z obiema stronami
Weidel przekonywała, że dla Stanów Zjednoczonych i Rosji stało się jasne, iż AfD jest jedynym wiarygodnym partnerem w Niemczech. Na pytanie o planowane kontakty z rosyjskim rządem odpowiedziała, że partia nie zamierza utrzymywać relacji tylko z jedną stroną. Podkreśliła, że AfD chce rozmawiać zarówno z Rosją, jak i z USA, a jej celem mają być dobre relacje z oboma państwami. Liderka partii odniosła się także do informacji z 19 września, gdy Kiriłł Dmitrijew, specjalny wysłannik Rosji do spraw inwestycji i współpracy gospodarczej, wspomniał o możliwości współpracy z AfD przy przywróceniu funkcjonowania gazociągu Nord Stream.
AfD umacnia pozycję, CDU poniosła stratę
AfD wygrała niedzielne wybory w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, uzyskując 38,2 proc. głosów. CDU zdobyła 4,9 proc. i nie przekroczyła progu wyborczego. To najgorszy wynik tego ugrupowania w wyborach w Niemczech oraz pierwszy przypadek, gdy chadecy nie znajdą się w parlamencie tego kraju związkowego. W Berlinie najwyższe poparcie zdobyła Lewica, która otrzymała 25,7 proc. głosów. CDU uzyskała 18,8 proc., AfD 16,3 proc., Zieloni 14,3 proc., a SPD 12,1 proc. Weidel i współprzewodniczący AfD Tino Chrupalla uznali wyniki za potwierdzenie dotychczasowego kierunku partii. Chrupalla stwierdził, że jego ugrupowanie odebrało poparcie CDU, a Weidel zaproponowała kanclerzowi Friedrichowi Merzowi rozmowy i zadeklarowała gotowość do zakończenia zastoju w kraju.
Słabe wyniki CDU wywołały spekulacje o możliwych rozmowach w kierownictwie partii na temat odejścia Merza ze stanowiska szefa rządu. Kanclerz odrzucił te doniesienia, mówiąc, że ani w niedzielę wieczorem, ani w poniedziałek przed południem nie podnoszono kwestii personalnych. Zapewnił również, że przyczyny wyników wyborczych CDU wykraczają daleko poza jego osobę.