Izraelskie władze wojskowe umorzyły postępowanie w sprawie ostrzału konwoju organizacji World Central Kitchen w Strefie Gazy. Do ataku doszło 1 kwietnia 2024 roku w Dajr al Balah, w centralnej części palestyńskiej enklawy. Zginęło siedmioro pracowników humanitarnych, w tym obywatel Polski Damian Soból.
MSZ: duże rozczarowanie decyzją
O decyzji izraelskich władz wojskowych Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało 19 sierpnia 2026 roku. Resort przekazał, że z dużym rozczarowaniem przyjmuje umorzenie postępowania dotyczącego ostrzału konwoju World Central Kitchen. MSZ przypomniało, że podczas ataku zginął polski obywatel. Wcześniej ambasador Izraela w Warszawie Jakow Finkelstein został wezwany przez polskie ministerstwo do złożenia wyjaśnień. Resort poinformował również, że w Polsce trwa postępowanie prowadzone przez śledczych z Podkarpacia, w tym przedstawicieli Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.
Ambasada Izraela: błędna identyfikacja konwoju
21 sierpnia do stanowiska MSZ odniosła się ambasada Izraela w Warszawie. Jej biuro prasowe przekazało, że atak został szczegółowo zbadany. Przypomniano, że po incydencie odwołano ze stanowisk oficera brygady odpowiedzialnego za pomoc humanitarną oraz szefa sztabu brygady. Formalne nagany otrzymali także dowódca brygady, dowódca 162. Dywizji oraz dowódca Dowództwa Południowego.
Według ambasady późniejsza analiza wykazała, że do błędnej identyfikacji konwoju doszło w wyniku tragicznego splotu okoliczności. Izrael wskazuje, że konwój nie poinformował Sił Obronnych Izraela o zatrudnieniu prywatnych, uzbrojonych pracowników ochrony ani o zmianie wcześniej uzgodnionej trasy. W ocenie izraelskich władz, uwzględniając te ustalenia oraz warunki operacyjne, nie było podstaw do uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa i wszczęcia postępowania karnego. Ambasada ponownie wyraziła głęboki żal z powodu śmierci pracowników organizacji humanitarnych.
Decyzję izraelskich władz wojskowych skrytykowały również Wielka Brytania i Kanada. Obywatele tych państw także zginęli podczas ostrzału konwoju w Strefie Gazy. Ambasada Izraela nawiązała ponadto do wcześniejszej wypowiedzi ministra Radosława Sikorskiego, według której błędy zostały popełnione po obu stronach.