Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa stwierdziła, że Rosja była i może być jedynym gwarantem suwerenności oraz integralności terytorialnej Ukrainy. Jak przekonywała podczas piątkowego briefingu, prezydent Władimir Putin wielokrotnie podkreślał taką rolę Rosji. Wypowiedź została opublikowana przez kremlowską agencję TASS.
Zacharowa oskarża Zachód o wykorzystywanie Ukrainy
Zacharowa oceniła, że państwa zachodnie nie potrzebują Ukrainy ani jako niepodległego, ani jako prosperującego państwa. Jej zdaniem zainteresowanie Zachodu Ukrainą ma charakter czysto utylitarny, a kraj jest traktowany jako terytorium eksploatacji zasobów i miejsce geopolitycznego konfliktu z Rosją. Rzeczniczka twierdziła również, że Kijów jest potrzebny sojusznikom wysyłającym broń jako narzędzie do utrzymywania zagrożenia dla Rosji.
Rosyjska rzeczniczka przekonywała, że celem Zachodu jest osłabienie Rosji poprzez wykrwawienie Ukrainy. Stwierdziła także, że przyszłość władz w Kijowie jest przesądzona, a państwa zachodnie nie przejmują się tym, że wykorzystywane przez nie źródła mogą się wyczerpać. Wypowiedzi te przedstawiają rosyjską interpretację wojny, w której odpowiedzialność za konflikt jest przenoszona na Zachód i Ukrainę.
Powtórzenie wcześniejszej narracji Kremla
Słowa Zacharowej są zbieżne z wcześniejszymi wypowiedziami Władimira Putina. W 2024 roku rosyjski przywódca przekonywał, że jednym z powodów rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji było niewdrożenie porozumień mińskich przez wszystkie strony. Odwoływał się przy tym do wypowiedzi byłych przywódców Niemiec i Francji, którzy mieli stwierdzić, że nie zamierzają ich realizować. Rosja wykorzystuje tę argumentację do uzasadniania rozpoczęcia wojny przeciwko Ukrainie.