Tuż po zamknięciu lokali wyborczych na Węgrzech lider opozycyjnej partii TISZA, Peter Magyar, zabrał głos odnosząc się do wstępnych danych z badań i frekwencji.
Wstępne dane i optymizm
Magyar powiedział, że zapoznali się z najnowszymi badaniami i na podstawie danych dotyczących frekwencji oraz danych, które otrzymali, są optymistami. W jego ocenie sytuacja wyborcza daje powody do umiarkowanego optymizmu.
Ostrzeżenia przed prowokacjami
Lider TISZA wskazał też, że widzi i słyszy oznaki, do jakich możliwych prowokacji może się przygotowywać Fidesz. Zwrócił uwagę na opisywane przez niego „halucynacje” dotyczące zajmowania budynków publicznych.
- Wypowiedź padła tuż po zamknięciu lokali wyborczych.
- Optymizm oparto na wynikach badań i danych o frekwencji.
- Magyar wyraża obawy przed prowokacjami ze strony Fideszu.
- Stwierdził, że partia spodziewająca się wielkiego zwycięstwa nie powinna mieć interesu w przemocy.
W ocenie Magyara całe wydarzenie pozostaje świętem demokracji, mimo zgłaszanych obaw i napięć w otoczeniu wyborów.
Słowa o braku zainteresowania przemocą
Magyar zaznaczył, że „każdy, kto potrafi liczyć do dwóch, wie, że partia, która ma odnieść wielkie zwycięstwo w niesprawiedliwym systemie wyborczym, nie ma żadnego interesu w dokonywaniu aktów przemocy”.