Według „The New York Times” na początku tego roku ukraińska delegacja otrzymała od Rosjan propozycję przylotu do Moskwy, aby kontynuować rozmowy pokojowe. Możliwym plusem miało być spotkanie z Władimirem Putinem, natomiast ryzykiem, jak opisał dziennik, aresztowanie lub coś gorszego. Kijów ostatecznie nie skorzystał z oferty, a negocjacje wkrótce utknęły w martwym punkcie.
Trudna decyzja dla szefa ukraińskiej delegacji
Propozycja miała stanowić szczególnie trudny wybór dla Kyryła Budanowa, który podczas lutowych rozmów w Genewie kierował ukraińską delegacją. Budanow jest w Rosji ścigany listem gończym. Dokument wydano w związku z oskarżeniami o rzekomy terroryzm, sformułowanymi w czasie, gdy pełnił funkcję szefa ukraińskiego wywiadu. Jednocześnie, jak zwraca uwagę „The New York Times”, Budanow otwarcie mówił o konieczności podejmowania nawet nieoczekiwanych działań, jeśli miałyby doprowadzić do pokoju. W niedawnym wywiadzie powiedział: „Jestem gotowy na każdy krok, który zakończy wojnę, o ile warunki będą akceptowalne dla Ukrainy”.
Rozmowy mogą zostać wznowione pod koniec września
Budanow przekazał, że rozmowy pokojowe, w których pośredniczy administracja Donalda Trumpa, mają zostać wznowione z końcem września. Termin ten przypada kilka dni po wyborach do rosyjskiej Dumy Państwowej i kilka tygodni przed wyborami uzupełniającymi w Stanach Zjednoczonych. Według Budanowa proces może rozpocząć się od wizyty w Kijowie Steve’a Witkoffa, wysłannika amerykańskiej administracji, oraz Jareda Kushnera, zięcia prezydenta Trumpa. Obaj przedstawiciele USA kilkukrotnie odwiedzali Moskwę, ale nie byli jeszcze w Kijowie, mimo oficjalnych zaproszeń.
Wołodymyr Zełenski potwierdził w piątek, że amerykańscy przedstawiciele przybędą do Kijowa w niedzielę, a dzień wcześniej pojawią się w Moskwie. Portal Axios informował, że ich podróż rozpocznie się już w piątek. Wcześniej „Kyiv Independent”, powołując się na rozmówcę, podawał, że Witkoff miał obawiać się wizyty w Kijowie, ponieważ rosyjska strona miała sygnalizować, że będzie ona niebezpieczna.
Budanow ocenił, że choć negocjacje mogą wrócić jeszcze we wrześniu, warunki zawieszenia broni najpewniej nie zostaną spełnione przed wiosną. Kijów spodziewa się, że Rosja podejmie próbę przełamania ukraińskiej obrony podczas kolejnej zimowej kampanii. Szef kancelarii prezydenta Ukrainy przyznał, że obie strony nie mogą sobie ufać, ponieważ pozostają w stanie wojny, ale jednocześnie muszą szukać rozwiązania. „Wojna nie może trwać wiecznie”, powiedział, dodając, że negocjacje prędzej czy później powinny doprowadzić do porozumienia.