Rosja złożyła oficjalny protest po zatrzymaniu przez norweskie władze rosyjskiego statku badawczego Profesor Mołczanow. Jednostka znajduje się w porcie Barentsburg na archipelagu Svalbard w Arktyce. Do rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych wezwano ambasadorkę Norwegii Heidi Olufsen. Moskwa domaga się zwolnienia statku i zapowiada działania na rzecz jego zwrotu.
Ambasadorka Norwegii wezwana do rosyjskiego MSZ
Rosyjskie MSZ poinformowało, że ambasadorce przekazano stanowczy protest w związku z zatrzymaniem statku 2 września. Według komunikatu jednostka znajdowała się w porcie Barentsburg. Rosyjski resort oświadczył, że Moskwa kategorycznie nie akceptuje zarówno samego zatrzymania Profesora Mołczanowa, jak i działań Norwegii, które w ocenie rosyjskich władz mają ograniczać legalną obecność Rosji na archipelagu.
Statek zatrzymano na wniosek ukraińskiego Naftohazu
Do zajęcia jednostki doszło na podstawie wniosku Naftohazu, największej ukraińskiej firmy naftowo-gazowej. Spółka chce wyegzekwować od Rosji 4,22 mld dolarów, a także odsetki i koszty postępowania. Roszczenie ma być rekompensatą za mienie Naftohazu przejęte przez Kreml po aneksji Krymu. Zgodę na zajęcie statku wydał pod koniec sierpnia Sąd Okręgowy w Trondelag.
- Profesor Mołczanow ma 71 metrów długości i został zbudowany w Finlandii w 1982 roku.
- Statek może pomieścić 32 członków załogi oraz 52 pasażerów.
- Jednostka jest wykorzystywana do wypraw naukowych i rejsów komercyjnych.
- Statek miał przypłynąć do Barentsburga z grupą rosyjskich naukowców.
- Według rosyjskich informacji jednostka nie może obecnie opuścić portu.
Rosja mówi o piractwie i naruszeniu praw na Svalbardzie
Rosyjskie media przekazały, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych określa zatrzymanie statku mianem piractwa. Władimir Putin nazwał działanie Norwegii aktem terroryzmu państwowego. Rosyjskie Ministerstwo Rozwoju Dalekiego Wschodu i Arktyki zapowiedziało zaskarżanie decyzji norweskiego wymiaru sprawiedliwości, określając sprawę jako kolejny przykład bezprawia i nihilizmu Zachodu.
Moskwa powołuje się także na Traktat o Spitsbergenie z 1920 roku. Umowa przyznaje Norwegii suwerenność nad archipelagiem, ale jednocześnie gwarantuje państwom-sygnatariuszom równe prawa do działalności gospodarczej i naukowej. Rosyjski ambasador w Norwegii Nikołaj Korczunow twierdzi, że Oslo powinno wypełniać zobowiązania wynikające z tego traktatu.
Rosyjskie MSZ oceniło, że restrykcyjne środki Norwegii wobec Rosji na Svalbardzie naruszają prawo międzynarodowe i w praktyce prowadzą do blokady rosyjskich organizacji oraz obywateli działających na archipelagu. Norwegia przedstawiła odmienną ocenę sprawy. Władze w Oslo oświadczyły, że zatrzymanie dotyczy wyłącznie Naftohazu i Rosji oraz nie ma związku z norweskim rządem.