W programie „Debata Gozdyry” na antenie Polsat News doszło do ostrej wymiany zdań na temat wojny w Ukrainie, zagrożenia ze strony Rosji oraz przygotowania Polski na ewentualny konflikt. W dyskusji uczestniczyli Karolina Pawliczak z Koalicji Obywatelskiej, Łukasz Osmolak z Polski 2050, Liliana Wiadrowska z Konfederacji oraz Czesław Siekierski z Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Spór o możliwy atak Rosji na Polskę
Wiadrowska mówiła, że w debacie publicznej stale pojawia się przekaz, iż Władimir Putin może zaatakować Polskę. Jej zdaniem państwo nie radzi sobie między innymi z mobilizacją rezerwistów. Prowadząca Dorota Gozdyra zapytała wówczas, co polityczka chciałaby powiedzieć Putinowi i czy jej stanowisko oznacza zachętę do ataku. Wiadrowska odpowiedziała, że nie rozumie, dlaczego rosyjski przywódca miałby wkroczyć do Polski od strony Ukrainy. Wskazała na możliwość ataku z kierunku Kaliningradu lub Białorusi i przekonywała, że Polska powinna zająć się schronami, rezerwistami oraz łatwiejszym dostępem obywateli do broni.
Wypowiedzi te spotkały się z ostrą reakcją prowadzącej. Gozdyra oceniła, że Wiadrowska pomija doświadczenia ostatnich lat, a następnie zarzuciła jej przedstawianie przekazu zgodnego ze stanowiskiem Kremla. „To jest przekaz pisany cyrylicą”, powiedziała, odnosząc się do słów o prezydencie Ukrainy Wołodymyrze Zełenskim. Wiadrowska określiła go jako osobę odpowiedzialną za kontynuowanie walki „do ostatniego Ukraińca” i twierdziła, że nie potrafi się porozumieć.
Do sporu włączyli się także pozostali goście. Łukasz Osmolak stwierdził, że słuchając tych wypowiedzi, „włosy dęba stoją”, oraz uznał za wprowadzające w błąd twierdzenie, że Polska nie jest przygotowana. Karolina Pawliczak nazwała stanowisko Wiadrowskiej „przerażającym” i zarzuciła jej podważanie znaczenia polskiego munduru.
Wiadrowska odpowiedziała następnego dnia
19 września Wiadrowska odniosła się do programu w serwisie X. Napisała, że krytyka nie dotyczyła bezpośrednio jej słów, lecz pytania o możliwe kierunki rosyjskiego ataku. Powtórzyła, że Rosja mogłaby zaatakować Polskę przez Kaliningrad lub Białoruś, a także zakwestionowała tezę, że Ukraina jest jedyną przeszkodą powstrzymującą Rosję. Dodała, że mimo członkostwa Polski w NATO należy przede wszystkim wzmacniać i szkolić własne siły, zamiast przeznaczać środki na wsparcie Ukrainy.