Robert Mazurek wywołał publiczny spór o zaproszenia na państwowe obchody 50-lecia Komitetu Obrony Robotników, zorganizowane na Zamku Królewskim. Publicysta twierdził, że na uroczystości nie zaproszono dwóch żyjących założycieli KOR, Antoniego Macierewicza i Piotra Naimskiego. Organizatorzy przedstawili jednak inną wersję wydarzeń i zapewnili, że zaproszenia zostały wysłane.
Mazurek zakwestionował sposób zaproszenia
W materiale Kanału Zero Mazurek przekonywał, że skontaktował się z Macierewiczem i Naimskim, a obaj mieli zaprzeczyć, że otrzymali zaproszenia na obchody. Naimski miał poinformować jedynie o obecności na liście mailingowej, dzięki której dowiedział się o planowanym wydarzeniu. Na tej podstawie publicysta sugerował, że przyczyną pominięcia obu działaczy mogły być ich obecne związki z Prawem i Sprawiedliwością. Mazurek ostro skrytykował organizatorów i podważył ich intencje.
Organizatorzy pokazali listę wysyłkową
Lech Parell, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz organizator obchodów, stanowczo zaprzeczył, że Macierewicz i Naimski zostali pominięci. Poinformował, że obaj byli zaproszeni, a jako potwierdzenie opublikował listę wysyłkową. Podobne stanowisko przedstawił rzecznik rządu Adam Szłapka. Według jego informacji zaproszenia wysłano 14 września na prywatne adresy obu byłych działaczy, tak samo jak do pozostałych gości wydarzenia.
Mazurek nie uznał tych wyjaśnień za rozstrzygające. Przekonywał, że należy zestawić ze sobą relacje obu stron i samodzielnie ocenić ich wiarygodność. Wskazywał również na udział w obchodach Henryki Krzywonos, która jego zdaniem nie była związana z KOR. Organizatorzy i rzecznik rządu ocenili natomiast twierdzenie o pominięciu założycieli Komitetu jako nieprawdziwe. Spór dotyczy więc nie tylko listy gości, lecz także sposobu przedstawiania państwowych obchodów i odpowiedzialności za rozpowszechniane informacje.