Wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej Stanisław Wziątek ocenił, że gdyby prezydent USA Donald Trump i jego administracja chcieli poinformować prezydenta Karola Nawrockiego o niebezpieczeństwie, zrobiliby to bezpośrednio. Wypowiedź padła w Polsat News w kontekście raportu CIA, który otrzymał premier Donald Tusk.
Raport CIA dla premiera
Donald Tusk poinformował, że dokument dotyczy możliwych zdarzeń w najbliższych miesiącach. Premier podkreślał, że Polska i Europa muszą być przygotowane na różne scenariusze, nie tylko związane z wojną rosyjsko-ukraińską, lecz także z sytuacją na wschodniej flance Unii Europejskiej. Nie ujawniono publicznie pełnej treści raportu ani szczegółów wszystkich opisanych w nim zagrożeń.
Informacje na posiedzeniu Komitetu Bezpieczeństwa
Wziątek był pytany, czy prezydent Nawrocki powinien otrzymać informacje przekazane przez szefa CIA. Wiceszef MON przypomniał, że przedstawiciele prezydenta regularnie uczestniczą w posiedzeniach Komitetu Bezpieczeństwa. Jak mówił, komitet spotyka się co tydzień, we wtorki, i jest właściwym miejscem do przekazywania tego rodzaju danych. Zaznaczył również, że dobre relacje Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem przemawiają za tym, że ewentualne bezpośrednie ostrzeżenie zostałoby przekazane prezydentowi osobiście.
Premier Tusk przekazał także, że dzięki współpracy polskich i ukraińskich służb udało się uniknąć bezpośredniego zagrożenia dla jednego z przejść granicznych. Ocenił, że sytuacja zakończyła się pomyślnie, ale podobne incydenty mogą wymagać gotowości w przyszłości. W tym kontekście mówił o konieczności uwzględniania różnych scenariuszy dotyczących zarówno wojny na Ukrainie, jak i bezpieczeństwa wschodniej flanki Unii Europejskiej. Tłem sprawy była między innymi wizyta dyrektora CIA Johna Ratcliffe'a w Rosji 25 sierpnia, podczas której rozmawiał on z szefem Służby Wywiadu Zagranicznego Siergiejem Naryszkinem oraz dyrektorem Federalnej Służby Bezpieczeństwa Aleksandrem Bortnikowem.