Europejskie federacje piłkarskie zagroziły bojkotem męskich i kobiecych mistrzostw świata, jeśli FIFA nie wycofa planu sprzedaży prywatnym inwestorom mniejszościowych udziałów w przedsięwzięciu związanym z turniejami. UEFA, główna europejska organizacja piłkarska, poinformowała o tym w czwartek. Taki krok byłby bezprecedensowy i mógłby poważnie zagrozić planom władz światowej federacji.
Spór o komercyjne prawa do mundialu
FIFA przedstawiła w tym tygodniu propozycję utworzenia spółki, która miałaby zarządzać wszystkimi prawami komercyjnymi do jej turniejów, w tym do mistrzostw świata. Jednocześnie organizacja chce sprzedać w niej mniejszościowe udziały prywatnym inwestorom. Wśród wskazywanych podmiotów jest firma prowadzona przez Joshuę Kushnera, brata Jareda Kushnera, zięcia prezydenta Donalda Trumpa.
Plan wywołał sprzeciw europejskich struktur piłkarskich. UEFA podkreśliła, że mistrzostwa świata należą do futbolu i nie powinny być przedmiotem sprzedaży. Organizacja zrzesza 55 europejskich federacji. Angielski Związek Piłki Nożnej przekazał, że w pełni popiera wspólne stanowisko europejskich partnerów.
FIFA broni projektu, federacje żądają procedur
FIFA przekonuje, że nawet po sprzedaży części udziałów zachowa pełną kontrolę nad podejmowaniem decyzji dotyczących wszystkich turniejów. UEFA podważa jednak tę gwarancję. Jej zdaniem pojawienie się zewnętrznych właścicieli oznaczałoby trwałą presję na wyniki finansowe oraz oczekiwania inwestorów. W konsekwencji decyzje dotyczące kalendarza międzynarodowego, formatu rozgrywek i przyszłości futbolu mogłyby być podejmowane nie tylko z myślą o interesie sportu, lecz także o interesie udziałowców.
Do sprawy odnosi się również Concacaf, organizacja zrzeszająca federacje z Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów. Zwołała ona nadzwyczajne spotkanie 41 stowarzyszeń członkowskich. Concacaf wyraziła głębokie zaniepokojenie brakiem odpowiednich procedur i zaznaczyła, że decyzje wpływające na futbol powinny opierać się na dobrym zarządzaniu, przejrzystych procesach i myśleniu długoterminowym.
Konflikt wybuchł przed mistrzostwami świata w 2030 roku. Turniej ma być rozgrywany głównie w Hiszpanii, Portugalii i Maroku, a mecze związane ze stuleciem mundialu odbędą się w Urugwaju, Argentynie i Paragwaju. To właśnie ten turniej ma uczcić 100 lat od pierwszej edycji mistrzostw, rozegranej w Urugwaju w 1930 roku. Na razie nie wiadomo, czy sprzeciw federacji doprowadzi do wycofania projektu przez FIFA. UEFA zapowiada jednak, że będzie przeciwstawiać się sprzedaży udziałów w rozgrywkach, które uważa za kluczowe dla całego futbolu.