Donald Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone nie zamierzają hamować rozwoju sztucznej inteligencji, mimo rosnących apeli o regulacje i większą kontrolę nad tą technologią. Prezydent USA odrzucił również pomysł ściślejszej współpracy z Chinami przy AI. Jego zdaniem Waszyngton ma znaczną przewagę technologiczną nad Pekinem i nie powinien otwierać się na integrację działań, gdy prowadzi w rywalizacji.
Trump: obawy przed AI to hoaksy
W sobotę, podczas rozmowy z dziennikarzami przed wyjazdem z Białego Domu, Trump powiedział, że USA nie będą nakładać hamulców na rozwój AI. Obawy dotyczące zagrożeń dla ludzkości porównał do kwestii, które wcześniej określał jako hoaksy, między innymi zmian klimatu oraz śledztwa dotyczącego możliwej współpracy jego kampanii z rosyjskimi operacjami w 2016 roku. Prezydent stwierdził, że wezwania do zatrzymania postępu mogą osłabić przewagę USA nad Chinami. Stanowisko to różni się od opinii części amerykańskich ustawodawców i szefów największych firm technologicznych, którzy wskazują na potrzebę spowolnienia rozwoju technologii ze względu na możliwe ryzyko.
Brak przełomu po rozmowach z Xi Jinpingiem
Trump przekazał, że podczas zakończonego trzydniowego szczytu z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem temat AI nie zajmował wiele czasu. Amerykańscy ustawodawcy i eksperci liczyli, że spotkanie przyniesie przełomowe porozumienie dotyczące tej technologii, ale do takiego ustalenia nie doszło. W piątek Biały Dom poinformował jednak, że USA i Chiny uzgodniły utworzenie dwustronnego kanału komunikacji dotyczącego incydentów związanych z AI. Pekin nie skomentował od razu tego komunikatu. Chińskie ministerstwo spraw zagranicznych przekazało natomiast, że Chiny szanują zmianę określenia z artificial intelligence na super intelligence, czyli SI, preferowaną przez Trumpa. Resort dodał, że wszystkie strony mogą wzmacniać wymianę informacji i szukać porozumienia w związku z rozwojem technologii.
Odmienne podejście prezentuje Xi Jinping, który, według materiału, wypowiada się o rozwoju AI ostrożniej i podkreśla, że technologia powinna pozostawać pod kontrolą człowieka. Do wprowadzenia zabezpieczeń dla AI wezwał także sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres. W wystąpieniu przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ ostrzegł, że rozwój bez odpowiedzialności może zwiększać zagrożenia dla świata. Spór między Waszyngtonem a Pekinem łączy więc kwestie bezpieczeństwa technologii z szerszą rywalizacją o przewagę gospodarczą i strategiczną.