Wyprzedaż akcji spółek związanych ze sztuczną inteligencją nasiliła się we wtorek, pociągając w dół południowokoreański rynek. Indeks Kospi spadł o 11,5 proc. i osiągnął najniższy poziom od połowy kwietnia. Najmocniej ucierpiały firmy z sektora półprzewodników, w tym Samsung Electronics i SK Hynix, których akcje potaniały o ponad 10 proc.
Rosną obawy o koszty rozwoju sztucznej inteligencji
Inwestorzy nadal wycofywali się z akcji producentów chipów, ponieważ coraz większą uwagę zwracają na skalę finansowania potrzebnego do rozbudowy infrastruktury AI. Firmy rozwijające usługi oparte na sztucznej inteligencji przeznaczają ogromne kwoty na centra danych, a część tych projektów jest finansowana długiem. To zwiększa pytania o to, czy przyszłe przychody i zyski wystarczą, by uzasadnić obecne nakłady.
- Samsung Electronics i SK Hynix spadły o ponad 10 proc., a Kospi zniżkował o 11,5 proc.
- W Stanach Zjednoczonych akcje Intela, AMD, Sandisk, Western Digital i Seagate traciły ponad 4 proc. na początku sesji.
- Nasdaq 100 spadł chwilowo o 1,8 proc., wchodząc w obszar korekty, ale później odrobił straty i zakończył dzień w przybliżeniu bez zmian.
- Apple chwilowo przekroczył wycenę 5 bilionów dolarów, korzystając z poszukiwania przez inwestorów bezpieczniejszych aktywów.
Chińska konkurencja dodatkowym źródłem presji
Analitycy wiążą spadki także z obawami o postępy Chin w budowie własnego łańcucha dostaw dla sektora AI. Według informacji opublikowanych przez portal The Information Chiny rozpoczęły masową produkcję krajowych narzędzi do wytwarzania chipów wykorzystujących głęboką litografię ultrafioletową, określaną skrótem DUV. Zdaniem analityków z Morningstar rynek mógł zareagować nerwowo na sygnały o poprawie chińskich możliwości w produkcji sprzętu, obawiając się osłabienia pozycji światowych liderów. Jednocześnie ocenili oni, że reakcja mogła być gwałtowna i przesadzona.
Na rosnące znaczenie chińskiej konkurencji wskazało również pierwsze notowanie producenta pamięci CXMT na giełdzie w Szanghaju. W poniedziałek jego akcje wzrosły o 466 proc. Debiut został odczytany jako kolejny sygnał, że Pekin chce rozwijać własne zaplecze dla sztucznej inteligencji i ograniczać zależność od zagranicznych dostawców. Część analityków sugeruje również, że chińskie firmy mogą oferować tańsze systemy AI, co zwiększa presję na amerykańskie przedsiębiorstwa próbujące zdominować rynek narzędzi opartych na tej technologii.
Rynek analizuje finansowanie centrów danych
Niepokój inwestorów wzbudza także tak zwane finansowanie cyrkularne w branży AI, czyli sytuacja, w której firmy z tego samego sektora wspierają się wzajemnie kapitałowo lub finansowo. W poniedziałek The Wall Street Journal podał, że Nvidia prowadzi rozmowy z OpenAI w sprawie przekazania 250 mld dolarów na ogromny projekt centrum danych w Ohio. Udział Nvidii, która ma rating inwestycyjny, mógłby obniżyć koszt pozyskania finansowania dla przedsięwzięcia. Sama informacja zaszkodziła jednak akcjom producenta chipów. Nvidia zakończyła poniedziałkową sesję spadkiem o 5 proc., poniżej poziomu 200 dolarów za akcję, a wzrosła także cena pięcioletnich kontraktów CDS
Zdaniem analityków inwestorzy mogą przygotowywać się na kolejne ostrzeżenia spółek AI dotyczące perspektyw. Rynek będzie chciał ocenić, jak firmy o największej kapitalizacji, takie jak Microsoft i Meta, wykorzystują przeznaczane na rozwój AI środki oraz jakie zwroty przynoszą te inwestycje. Presję na producentów chipów zwiększa również rozwój własnych układów przez firmy takie jak Amazon, a także ograniczenia handlowe, które utrudniają części amerykańskich przedsiębiorstw rywalizację na chińskim rynku.
Spadki nie objęły wszystkich najważniejszych giełd. We wtorek brytyjski indeks FTSE 100 wzrósł o 89 punktów, do 10 871 punktów, a francuski CAC 40 zyskał 52 punkty i osiągnął poziom 8458 punktów. Na Wall Street po początkowej presji główne indeksy technologiczne częściowo odrobiły straty, co ograniczyło skalę przeceny pod koniec sesji.