Papież Leon XIV wraca do zdrowia po operacji, podczas której usunięto płat prawego płuca. Watykan poinformował, że zabieg potwierdził obecność raka płuca. W środę badania krwi i prześwietlenie klatki piersiowej wskazywały na prawidłowy przebieg pooperacyjny, a wyniki mieściły się w zakresie oczekiwanym po tego typu procedurze.
Co może oznaczać zlokalizowana zmiana
Usunięta zmiana została opisana jako zlokalizowana, czyli ograniczona do określonego obszaru. Lekarze niezwiązani z leczeniem papieża, cytowani przez CBS News, ocenili, że chodzi o gruczolakoraka płuca, określanego też jako adenocarcinoma płuca. To częsty typ niedrobnokomórkowego raka płuca, który może mieć dobre rokowanie, jeśli zostanie wykryty we wczesnym stadium. Specjaliści podkreślali również, że operacja polegająca na usunięciu płata płuca jest często wykonywaną procedurą, po której pacjenci mogą stosunkowo szybko wracać do sprawności.
Najważniejsze będą dalsze badania
Watykan nie podał, w jakim stadium znajduje się choroba ani czy nowotwór rozprzestrzenił się poza płuco. Lekarze zaznaczają, że pełna ocena mogła jeszcze nie zostać zakończona. Sam fakt, że przeprowadzono szybko operację usunięcia zmiany, może sugerować, że została ona uznana za ograniczoną, ale nie przesądza o ostatecznym rozpoznaniu ani rokowaniu. Jeśli badania wykażą zajęcie węzłów chłonnych, plan leczenia może się zmienić. Dodatkowe analizy mogą obejmować ocenę cech genetycznych i specjalnych markerów guza. Ich wyniki pomagają ustalić, czy potrzebne będzie dalsze leczenie, na przykład chemioterapia albo immunoterapia.
Według Watykanu Leon XIV ma pozostać w szpitalu przez około tydzień. Lekarze przewidują, że ból po zabiegu może utrzymywać się od kilku dni do jednego lub dwóch tygodni. Jeden z cytowanych specjalistów ocenił, że powrót do aktywności, choć czasem wolniejszy, może nastąpić po około trzech lub czterech tygodniach. Ostateczne zalecenia będą zależeć od przebiegu rekonwalescencji oraz wyników badań pooperacyjnych.