Barack Obama ostrzegł, że sztuczna inteligencja rozwija się bardzo szybko w rękach prywatnych firm i może stać się niebezpieczna, jeśli władze nie zaczną skutecznie nad nią panować. Były prezydent USA mówił o tym podczas zamkniętej zbiórki funduszy Partii Demokratycznej. Fragment transkryptu z tego spotkania został opublikowany przez biuro Obamy, a następnie opisany przez The New York Times.
AI ma trafić do centrum programu Demokratów
Obama skierował swoje uwagi między innymi do Hakeema Jeffriesa, lidera Demokratów w Izbie Reprezentantów. Zasugerował, że jeśli jego partia odzyska większość w izbie podczas listopadowych wyborów, a Jeffries zostanie przewodniczącym, Demokraci powinni rozpocząć szeroką, publiczną debatę o sztucznej inteligencji. Chce także, aby AI znalazła się w programie partii i stała się jednym z głównych tematów kampanii prezydenckiej w 2028 roku.
W ocenie Obamy taki program powinien obejmować zarówno bezpieczeństwo systemów AI, jak i gospodarcze skutki ich rozwoju, w tym wpływ na miejsca pracy. Były prezydent nie przedstawił jednak konkretnych rozwiązań. Nie wskazał proponowanego mechanizmu regulacyjnego ani firm, które powinny zostać objęte szczególnymi zasadami. Jego wystąpienie było przede wszystkim wezwaniem do wyznaczenia kierunku politycznej debaty.
Regulacje powstają także poza polityką
W tle trwa spór o to, jak powinny wyglądać amerykańskie przepisy dotyczące AI. Administracja federalna dąży do zastąpienia regulacji stanowych jednym standardem krajowym, co spotyka się z oporem części stanów i Kongresu. Jednocześnie Stany Zjednoczone miały sprzeciwiać się tworzeniu przez grupę G20 nowych instytucji zajmujących się zarządzaniem AI. Oznacza to, że publiczny framework, o którym mówi Obama, musiałby powstać w warunkach już istniejących, częściowo niejawnych zasad dotyczących oceny modeli granicznych, określanych także jako frontier models. Według materiału zasady te znają przede wszystkim duże firmy technologiczne.
Presja na wprowadzenie jasnych wymogów pojawia się również wewnątrz branży. OpenAI zwróciło się do Kongresu o ustanowienie obowiązkowych, ogólnokrajowych norm bezpieczeństwa przed zakończeniem prac legislacyjnych. Ponad tysiąc osób pracujących w firmach związanych z AI podpisało list z apelem o stworzenie władzom możliwości spowolnienia rozwoju tej technologii. Demokraci w Izbie Reprezentantów pytali z kolei OpenAI, czy firma byłaby w stanie samodzielnie wyłączyć własne systemy. Obama nie przedstawił gotowej polityki, ale nadał tej debacie polityczny termin i rozpoznawalnego rzecznika.