Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Fuzja jądrowa z państwowym udziałem. USA finansują startupy za udziały
Helion otrzymał 175 mln dolarów, a Commonwealth Fusion Systems 85 mln dolarów.
Obie firmy przekazały rządowi USA niegłosujące udziały w zamian za finansowanie.
Udział państwa w Helionie wynosi około 1 procent, natomiast wartość udziału w CFS nie została ujawniona.
Nowy model może zwiększyć znaczenie państwa w sektorze, ale komplikuje relacje z prywatnymi inwestorami.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Startupy rozwijające energetykę fuzyjną stoją przed nowym pytaniem. Czy przyjmować publiczne finansowanie, jeśli jego warunkiem jest przekazanie rządowi udziałów w spółce, czy samodzielnie szukać pieniędzy na dalszy rozwój? W Stanach Zjednoczonych odpowiedź zaczynają wyznaczać Helion i Commonwealth Fusion Systems, które otrzymały łącznie 260 mln dolarów z Departamentu Handlu. Środki mają pomóc w opracowaniu zaawansowanych półprzewodników wykorzystywanych do zasilania i sterowania reaktorami fuzyjnymi.
260 mln dolarów za udział w przyszłym sukcesie
Helion otrzymał 175 mln dolarów, a Commonwealth Fusion Systems, znany także jako CFS, 85 mln dolarów. Finansowanie pochodzi z ustawy CHIPS and Science Act z 2022 roku, która wspiera między innymi rozwój krajowych zdolności półprzewodnikowych. W obu przypadkach pieniądze nie są jednak typowym grantem, po którym państwo pozostaje wyłącznie dostawcą kapitału publicznego. Firmy zgodziły się przekazać amerykańskiemu rządowi niegłosujące udziały.
Helion otrzymał 175 mln dolarów i przekazał rządowi USA udziały wycenione na podstawie rundy Serii G.
CFS otrzymał 85 mln dolarów, a wielkość udziału państwa zależy od nieujawnionej publicznie wyceny firmy.
Udziały obu spółek są niegłosujące, więc rząd nie otrzymuje standardowego wpływu na decyzje operacyjne.
Słownik artykułu
Pojęcia, które warto znać
Krótkie objaśnienia terminów występujących w tekście. Każde hasło prowadzi do szerszej definicji i przykładów użycia.
Fuzja jądrowa polega na łączeniu atomów w sposób przypominający proces zachodzący we wnętrzu Słońca. Jej komercyjne wykorzystanie wymaga jednak znacznie więcej niż samego potwierdzenia, że reakcję można przeprowadzić. Firmy muszą rozwijać specjalistyczne materiały, zaawansowane modelowanie komputerowe, układy sterowania oraz złożone procesy produkcyjne. Każdy z tych elementów zwiększa koszty i wydłuża drogę od eksperymentu do elektrowni podłączonej do sieci.
Postęp technologiczny z ostatniej dekady przyciągnął prywatnych inwestorów. Według danych przywołanych w materiale w cały sektor zainwestowano już ponad 14 mld dolarów, licząc na to, że co najmniej jedna firma doprowadzi do uruchomienia elektrowni fuzyjnej. To dużo, ale stowarzyszenie Fusion Industry Association uważa, że wciąż za mało, aby Stany Zjednoczone mogły skutecznie rywalizować z innymi państwami. Organizacja apelowała o jednorazowy zastrzyk 10 mld dolarów, z czego 5,4 mld dolarów miałoby trafić bezpośrednio do startupów.
Rządowe wsparcie było dotąd mniejsze i prostsze
Wcześniejsza polityka federalna wobec fuzji opierała się przede wszystkim na stopniowym wypłacaniu pieniędzy za osiąganie kolejnych celów technicznych. Administracja Joe Bidena uruchomiła w Departamencie Energii program Milestone Based Fusion Development Program, w którym firmy otrzymywały środki po zrealizowaniu określonych etapów. W pierwszych dwóch latach programu wypłacono jednak mniej niż 50 mln dolarów. Późniejsze granty były większe, ale nadal pozostawały daleko od kwoty postulowanej przez branżę.
Nowe finansowanie jest istotne nie tylko ze względu na samą kwotę. Helion zebrał dotąd około 3,2 mld dolarów zadeklarowanego kapitału, a CFS około 4 mld dolarów. Na tym tle 260 mln dolarów nie zmienia zasadniczo sytuacji finansowej obu firm. Wysyła jednak sygnał, że administracja Donalda Trumpa traktuje energetykę fuzyjną jako strategiczny obszar i chce, aby państwo uczestniczyło w potencjalnych korzyściach z komercyjnego sukcesu.
Ile może zyskać państwo?
W przypadku Helionu wartość udziału państwa została powiązana z ostatnią rundą Serii G, w której spółkę wyceniono na 15,5 mld dolarów. Udział przekazany w zamian za 175 mln dolarów odpowiada w przybliżeniu 1 procentowi firmy. CFS również przekazał rządowi niegłosujące udziały, ale spółka nie podała publicznie swojej ostatniej wyceny. Nie można więc określić, jak duża jest część własności należąca do państwa.
Dla Helionu państwowy udział wynika z wyceny 15,5 mld dolarów i odpowiada około 1 procentowi spółki.
Wartość udziału w CFS nie jest znana, ponieważ firma nie ujawniła swojej ostatniej wyceny.
Rząd nie ma prawa głosu, ale może uczestniczyć w potencjalnym wzroście wartości firm.
Dla inwestorów znaczenie ma nie tylko wysokość finansowania, lecz także późniejsze zmiany w tabeli kapitalizacji.
Nowy precedens dla startupów i inwestorów
Helion i CFS nie są pierwszymi firmami, które przekazały rządowi udziały w zamian za federalne pieniądze. W sektorze surowców krytycznych MP Materials oddało państwu 15 procent udziałów w zamian za inwestycję 400 mln dolarów, pożyczkę 150 mln dolarów, umowy gwarantujące odbiór produkcji oraz udział w zyskach. USA Rare Earth przekazało 10 procent udziałów przy finansowaniu obejmującym 277 mln dolarów nagrody i 1,3 mld dolarów pożyczki. W przypadku Intela wcześniej przyznane, ale jeszcze niewypłacone 8,9 mld dolarów zamieniono na około 10 procent udziałów w firmie.
Model nie jest ograniczony do Stanów Zjednoczonych. Niemiecki startup fuzyjny Proxima Fusion potwierdził, że niemiecki rząd i Unia Europejska znajdują się w jego tabeli kapitalizacji. Firma otrzymała też inwestycje od wspieranych przez państwo niemieckich funduszy SPRIND i DCTF. Jednocześnie nie wszystkie startupy fuzyjne przyjmują taki układ. Thea Energy, Avalanche Energy, Pacific Fusion i Inertia Enterprises przekazały, że nie oddały rządowi udziałów, mimo otrzymania federalnego finansowania, kontraktów lub współpracy z laboratoriami publicznymi.
Dla sektora oznacza to zmianę zasad, które wcześniej były stosunkowo proste. Rządowe finansowanie miało zwiększać zasoby startupu bez zmniejszania udziałów prywatnych inwestorów. Teraz fundusze venture capital muszą brać pod uwagę rozwodnienie własności wynikające z obecności państwa. Pojawiają się też pytania o przyszłe rundy typu pay-to-play, kolejność praw w przypadku zamknięcia firmy oraz sposób traktowania udziałów publicznych, jeśli spółka nie zrealizuje swoich planów. Branża będzie potrzebować kolejnych miliardów dolarów, aby przejść od prototypów do komercyjnych elektrowni. Państwowe pieniądze mogą więc przyspieszyć rozwój, ale ich udziałowy charakter sprawia, że każde kolejne finansowanie będzie wymagało dokładniejszego bilansowania korzyści i kosztów.