Google nie będzie musiało sprzedawać najważniejszych części swojego biznesu reklamowego. Federalny sędzia odrzucił wniosek amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości, który domagał się rozbicia działalności reklamowej firmy po wcześniejszym uznaniu, że Google utrzymywało nielegalny monopol na rynku cyfrowej reklamy. Spółka uniknęła tym samym najbardziej dotkliwej z proponowanych kar, ale sprawa nie została jeszcze całkowicie zamknięta.
Google uniknęło przymusowej sprzedaży
Postępowanie rozpoczęło się w styczniu 2023 roku. Departament Sprawiedliwości wraz z ośmioma stanowymi organami wniósł pozew, twierdząc, że Google zmonopolizowało kluczowe elementy rynku cyfrowej reklamy. Według argumentacji strony rządowej firma wykorzystywała przejęcia oraz własny stos technologii reklamowych, aby stawiać konkurentów w gorszej pozycji. Jej skala i wpływy po obu stronach rynku, zarówno wśród kupujących, jak i sprzedających reklamy, miały pozwalać na podnoszenie cen powierzchni reklamowej oraz ograniczanie możliwości rywali.
Sąd zaakceptował część środków naprawczych
W 2025 roku sędzia okręgowa Brinkema uznała, że Google jest monopolistą. Departament Sprawiedliwości domagał się wtedy rozbicia strukturalnego, w tym oddzielenia usługi Google Ad Manager i sprzedaży jej innemu podmiotowi. Sąd nie przychylił się do tego żądania, ale zaakceptował większość zaproponowanych środków behawioralnych, które mają ograniczyć praktyki uznane za antykonkurencyjne.
Na razie nie wiadomo, jakie dokładnie obowiązki zostaną nałożone na Google. Towarzysząca decyzji opinia sądu pozostaje zapieczętowana. Google i Departament Sprawiedliwości mają 15 dni na zgłoszenie propozycji redakcji dokumentu, a następnie 30 dni na uzgodnienie i złożenie wspólnego projektu końcowego orzeczenia.
Decyzja ma również znaczenie z perspektywy Apple. Ewentualna sprzedaż części reklamowego biznesu Google mogłaby ułatwić konkurentom wejście na rynek, w czasie gdy Apple rozwija własną działalność reklamową. Materiał źródłowy wskazuje, że firma zaczęła ostatnio integrować reklamy z usługą Apple Maps. Odrzucenie żądania sprzedaży oznacza, że Google zachowa dotychczasową strukturę działalności ad-tech, choć ostateczny zakres obowiązków nałożonych przez sąd nie jest jeszcze znany.