OpenAI rozszerza ChatGPT o zestaw funkcji, który coraz bardziej przypomina pakiet biurowy. Podczas konferencji Dev Day firma zapowiedziała narzędzia przeznaczone dla osób pracujących z dokumentami, informacjami i prezentacjami. Wśród nowości znalazły się wspólna przestrzeń robocza Space, edytor Pages oraz rozwiązanie do tworzenia współpracujących slajdów.
ChatGPT jako wspólne miejsce pracy
Space ma być miejscem, w którym współpracownicy mogą pracować razem z chatbotem oraz agentami AI nazwanymi Dots. OpenAI opisuje tę funkcję jako przestrzeń, gdzie strony i pliki są przechowywane razem, podobnie jak w dysku. Użytkownik może także nadać konkretnej stronie instrukcje dotyczące dalszej pracy. Przykładem podanym przez firmę jest sprawdzenie kanału zespołowego i zaktualizowanie strony na podstawie znalezionych tam informacji. Oznacza to połączenie wspólnych materiałów, rozmowy z AI i zadań wykonywanych w imieniu użytkownika.
Dokumenty i prezentacje tworzone w rozmowie
Pages to edytor dokumentów, który OpenAI przedstawia jako środowisko współpracy ludzi i agentów. W jednym miejscu użytkownicy mogą pisać, prowadzić research, generować wykresy, tworzyć obrazy oraz wizualizować informacje. Funkcja przypomina połączenie narzędzia do pisania z możliwościami generatywnej AI, a jej założeniem jest wspólna praca człowieka i oprogramowania nad tym samym materiałem.
OpenAI zapowiedziało również collaborative slides, czyli slajdy współpracujące. Prezentację można wygenerować, opisując ją w rozmowie z ChatGPT. Następnie wielu pracowników i agentów może wspólnie pracować nad jej zawartością, komentować ją oraz edytować poszczególne elementy. W ten sposób ChatGPT wchodzi na obszar kojarzony dotąd głównie z narzędziami takimi jak Microsoft PowerPoint, Google Docs i Microsoft Word.
Rozwój tych funkcji zwiększa bezpośrednią konkurencję OpenAI z firmami, których podstawą działalności jest oprogramowanie do pracy. Jednocześnie Microsoft i Salesforce rozwijają własne produkty AI, próbując odpowiadać na zmianę rynku wywołaną przez popularność narzędzi takich jak ChatGPT. Granica między chatbotem, edytorem dokumentów i pakietem biurowym staje się przez to coraz mniej wyraźna.