Administracja Donalda Trumpa w Stanach Zjednoczonych rozważa wydanie rozporządzenia wykonawczego dotyczącego szczepień i autyzmu. Dokument mógłby zostać ogłoszony już w przyszłym tygodniu, jednak Biały Dom nie potwierdził, że prace nad nim rzeczywiście trwają. Informacja pojawiła się w czasie, gdy prezydent USA i część jego najwyższych urzędników ponownie poddają w wątpliwość bezpieczeństwo szczepień oraz zapowiadają dalsze badania.
Co ma obejmować rozważane rozporządzenie?
O planowanym działaniu jako pierwszy poinformował The Washington Post, a sprawę opisały także inne media. Według informacji przekazywanych przez anonimowego przedstawiciela administracji inicjatywa ma wynikać z zainteresowania prezydenta dalszym badaniem przyczyn autyzmu. Przewidywany zakres dokumentu i termin jego wydania nie zostały jeszcze ustalone, dlatego oba elementy mogą się zmienić. Rozporządzenie miałoby koncentrować się na badaniach nad autyzmem oraz na kalendarzu szczepień dzieci.
Rzecznik Białego Domu Kush Desai przekazał, że prezydent chce, aby Stany Zjednoczone miały najlepszy kalendarz szczepień dzieci na świecie. Administracja deklaruje również, że działania mają być oparte na rygorystycznych standardach naukowych. Jednocześnie Biały Dom nie potwierdził, czy przygotowywane jest konkretne rozporządzenie. Departament Zdrowia i Opieki Społecznej USA nie odpowiedział na pytania Healthline w tej sprawie.
Dotychczasowe dowody nie potwierdzają związku z autyzmem
Zdecydowana większość ekspertów zgadza się, że szczepionki nie powodują autyzmu. Według przywołanych w materiale ustaleń autyzm wiąże się z wczesnym rozwojem mózgu, który rozpoczyna się przed urodzeniem, a na jego występowanie wpływają między innymi czynniki genetyczne i środowiskowe. Badacze wielokrotnie analizowali twierdzenia o rzekomym związku szczepień z autyzmem. Publikacje sugerujące takie powiązanie były odrzucane przez ekspertów z powodu wad metodologicznych albo niewystarczających danych.