Plan Białego Domu, przedstawiany jako sposób na obniżenie cen leków dla osób korzystających z Medicaid, może jednocześnie przynieść dodatkową korzyść finansową firmie Novo Nordisk. Tak wynika z materiału STAT, który zwraca uwagę na możliwy wyjątek w rozwiązaniach dotyczących drogich leków stosowanych w leczeniu otyłości. Dostępny opis nie przesądza jednak, jak wysoka miałaby być ta korzyść ani na jakich dokładnie warunkach firma mogłaby ją uzyskać.
Novo Nordisk wśród firm negocjujących z administracją
Wcześniejsze ustalenia administracji Trumpa z Eli Lilly i Novo Nordisk były przedstawiane jako sposób na ograniczenie kosztów leków przeciw otyłości dla seniorów. Według STAT Novo mogło jednak otrzymać w ramach tych działań dodatkowy finansowy atut. Materiał sugeruje, że korzyść nie musi wynikać wyłącznie z samego obniżenia cen dla pacjentów, lecz może być związana także z konstrukcją rządowych porozumień i przewidzianymi w nich wyjątkami.
Wątek ten pojawił się w kontekście wypowiedzi dr. Oza, który chwalił leki GLP-1 produkowane przez Eli Lilly i przekonywał, że porozumienia MFN znacząco obniżyły ceny leków przeciw otyłości. STAT zwraca jednak uwagę, że co najmniej leki GLP-1 firmy Eli Lilly są wyłączone z tych porozumień. Oznacza to, że deklarowanego wpływu porozumień na ceny nie można automatycznie odnosić do wszystkich produktów tej grupy.
Na razie brakuje szczegółów finansowych
Dostępny materiał nie podaje kwoty potencjalnej korzyści dla Novo Nordisk, szczegółowych zapisów umów ani zakresu leków objętych planem. Nie wiadomo również, czy ewentualne preferencje dla producenta przełożą się bezpośrednio na niższe wydatki pacjentów korzystających z Medicaid. Dlatego można mówić jedynie o możliwym dodatkowym zysku dla Novo, a nie o potwierdzonej wartości finansowej porozumienia. Sprawa pokazuje zarazem, że ocena rządowych planów cenowych wymaga rozróżnienia między deklarowanym spadkiem cen, zakresem programu oraz wyjątkami dotyczącymi konkretnych leków.