Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Ślady orzecha betelu w zębach ludzi sprzed 25 tys. lat. Co sugeruje nowe badanie
Naukowcy znaleźli charakterystyczne bruzdy na dwóch zestawach zębów z Sulawesi.
Najstarsze szczątki należały do osoby żyjącej nawet 25 tys. lat temu.
Badania laboratoryjne wykazały uwalnianie arekoliny podczas ssania orzecha.
Autorzy sugerują możliwe działanie przeciwbólowe, ale badanie nie rozstrzyga motywacji dawnych ludzi.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Nowe badanie sugeruje, że ludzie mogli używać orzechów betelu już nawet 25 tys. lat temu. Naukowcy doszli do tego wniosku po analizie charakterystycznych bruzd na zębach dwóch osób, których szczątki odkryto na indonezyjskiej wyspie Sulawesi. Dodatkowe testy wykazały w tkankach zębów ślady arekoliny, aktywnego składnika orzecha betelu. Wyniki opublikowano w czasopiśmie Science Advances. Autorzy podkreślają jednak, że znalezisko jest ważną wskazówką, a nie ostatecznym dowodem na temat wszystkich szczegółów tej praktyki.
Orzechy betelu to brązowozielone nasiona niektórych palm, mniej więcej wielkości orzecha włoskiego. Współcześnie są popularne w części Azji i regionu Azji oraz Pacyfiku. Użytkownicy przypisują im między innymi łagodzenie niestrawności, odświeżanie oddechu i pobudzanie. W wielu miejscach nasiona żuje się razem z innymi substancjami, aby uzyskać połączone działanie pobudzające. Według materiału należą one do czterech najczęściej używanych na świecie substancji wpływających na psychikę, obok tytoniu, alkoholu i kofeiny. Jednocześnie środowisko medyczne wskazuje na ryzyko związane z długotrwałym używaniem. Obejmuje ono uszkodzenia zębów, zwiększone ryzyko chorób serca oraz nowotwory jamy ustnej.
Około 600 mln osób na świecie żuje dziś orzechy betelu.
Najstarsze analizowane szczątki pochodziły od osoby żyjącej nawet 25 tys. lat temu.
Drugie zestawy zębów należały do człowieka żyjącego do 8 tys. lat temu.
Badacze przypuszczają, że dawniej orzechy mogły być ssane, a nie żute w sposób typowy dla współczesnego użycia.
Słownik artykułu
Pojęcia, które warto znać
Krótkie objaśnienia terminów występujących w tekście. Każde hasło prowadzi do szerszej definicji i przykładów użycia.
Podczas wykopalisk na Sulawesi zespół kierowany przez Adama Brumma z Griffith University znalazł szczątki łowcy i zbieracza żyjącego nawet 25 tys. lat temu. Na jego zębach widoczne były głębokie, nietypowe bruzdy. Początkowo badacze nie potrafili wyjaśnić, w jaki sposób mogły powstać. W odległości około 20 mil znaleziono drugi zestaw zębów, należący do osoby żyjącej do 8 tys. lat temu. Na tych zębach występował podobny wzór zużycia. Bruzdy były tak głębokie, że w kilku zębach odsłoniły jamę miazgi, czyli wewnętrzną część zawierającą między innymi nerwy. Według badaczy taki stopień zużycia mógł powstać w wyniku powtarzanego przez dziesięciolecia kontaktu z twardym przedmiotem.
Archeolodzy sprawdzili typowe wyjaśnienia dotyczące śladów na zębach. Ludzie z tamtego okresu używali zębów jako narzędzi, między innymi do przytrzymywania, łamania i rozciągania różnych materiałów. Zespół uznał jednak, że opisany wzór nie pasuje do tych czynności. Wykluczono także możliwość, że bruzdy powstały od jedzenia określonych produktów albo obróbki włókien roślinnych, z których można było wytwarzać sznur. Kluczowa okazała się obserwacja, że ślady bardziej odpowiadają ssaniu twardego, okrągłego i ściernego przedmiotu niż jego żuciu. Badacze porównali je z charakterystycznymi uszkodzeniami zębów osób, które przez lata paliły tytoń z glinianych fajek. W tym przypadku zęby mogły tworzyć rodzaj miejsca, w którym stale znajdował się orzech.
Eksperyment ze sztuczną śliną
Ponieważ współcześnie orzechy betelu zwykle się żuje, a nie ssie, badacze postanowili sprawdzić, czy samo ssanie mogło wywoływać działanie chemiczne. Całe orzechy zanurzyli w sztucznej ślinie, a następnie uzyskany ekstrakt wprowadzili do komórek żabich jaj zmodyfikowanych tak, aby wytwarzały ludzkie receptory mózgowe. Test wykazał, że sztuczna ślina wydobywała z orzecha arekolinę. Po kontakcie ekstraktu z receptorami uruchamiała się reakcja komórkowa. Wynik ten nie dowodzi sam w sobie, że dawni ludzie odczuwali dokładnie taki sam efekt jak współcześni użytkownicy, ale pokazuje, że ssanie mogło uwalniać substancję zdolną do oddziaływania na układ nerwowy.
Następnie naukowcy przeanalizowali tkanki zębów i znaleźli w nich ślady arekoliny. Według badaczy orzech betelu jest jedynym znanym naturalnym źródłem tego związku, co wzmacnia interpretację wyników. Kształt bruzd również pasował do kształtu nasion. Adam Brumm sam spróbował ssania orzecha, aby lepiej zrozumieć mechanizm. Opisywał bardzo gorzki i cierpki smak, po którym jama ustna stawała się odrętwiała. Na tej podstawie zespół wysunął hipotezę, że dawni łowcy i zbieracze mogli poszukiwać efektu znieczulającego lub przeciwbólowego.
Dowody są przekonujące, ale nie rozstrzygają motywacji
Autorzy badania uważają, że ssanie orzechów mogło być wczesnym etapem praktyki, która z czasem przybrała bardziej złożoną formę. Według ich hipotezy wieloletnie zużywanie zębów mogło prowadzić do bólu po odsłonięciu miazgi, a dalsze używanie orzechów mogło przynosić chwilowe odrętwienie. Taki mechanizm mógł tworzyć błędne koło, w którym uszkodzenia zębów wzmacniały potrzebę sięgania po roślinę. Jest to jednak interpretacja, a nie bezpośrednio zaobserwowany fakt dotyczący ludzi sprzed tysięcy lat. Nie wiadomo, czy działanie przeciwbólowe było głównym powodem tej praktyki.
Niezależni badacze uznali połączenie śladów zużycia z dowodami chemicznymi za mocny argument na rzecz dawnego używania orzechów betelu. Zwrócili jednak uwagę, że analizie poddano tylko dwa zestawy zębów. José Capriles z Penn State University podkreślił, że jeszcze silniejszym dowodem byłoby znalezienie samych nasion w wyraźnym kontekście kulturowym, na przykład przy palenisku, na podłodze domostwa albo w miejscu pochówku. Takie znaleziska mogą być trudne do zachowania, szczególnie w gorącym i wilgotnym środowisku, które przyspiesza rozkład szczątków.
Badacze ostrzegają także przed zbyt prostym przenoszeniem współczesnych wyjaśnień medycznych na społeczności sprzed tysięcy lat. Agustín Fuentes z Princeton University zwracał uwagę, że uszkodzenie zębów nie musi oznaczać uzależnienia ani poszukiwania ulgi w bólu. Dawni ludzie mogli wykonywać tę czynność z powodów społecznych, kulturowych lub rytualnych, których nie da się odtworzyć na podstawie samych zębów. Nowa praca pokazuje więc prawdopodobny, bardzo wczesny ślad kontaktu człowieka z orzechem betelu, ale nie wyjaśnia całej historii jego używania. Współczesne ryzyko zdrowotne pozostaje odrębnym, dobrze udokumentowanym powodem, by ostrożnie oceniać długotrwałe stosowanie tej substancji.