Chińska gospodarka wzrosła w trzecim kwartale 2026 roku o 4,5 proc. rok do roku, wynika z danych chińskiego urzędu statystycznego. To wynik nieco lepszy niż w poprzednim kwartale, gdy wzrost wyniósł 4,3 proc. Od początku roku PKB zwiększył się o 4,6 proc. Głównymi motorami wzrostu pozostają przemysł i eksport, jednak dane pokazują wyraźne pęknięcie między wynikami handlu zagranicznego a sytuacją na rynku wewnętrznym.
Eksport rośnie, popyt krajowy pozostaje słaby
We wrześniu sprzedaż chińskich towarów za granicę zwiększyła się o 36,3 proc. rok do roku, licząc w dolarach. Nadwyżka handlowa Chin od stycznia do września sięgnęła już 938 mld dolarów. Jednocześnie sprzedaż detaliczna, która pokazuje siłę konsumpcji, wzrosła we wrześniu tylko o 1,1 proc. rok do roku. Oznacza to, że szybki wzrost eksportu nie przekłada się na równie mocne ożywienie popytu krajowego.
Inwestycje i nieruchomości pod presją
Jeszcze słabsze są dane dotyczące inwestycji. W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy roku nakłady na środki trwałe spadły o 7,2 proc., a inwestycje prywatne zmniejszyły się o 10,4 proc. Szczególnie głęboki spadek odnotowano na rynku nieruchomości, gdzie inwestycje były niższe o 20,6 proc. Problemy sektora ograniczają aktywność budowlaną i osłabiają jeden z ważnych obszarów chińskiej gospodarki.
Trudności widać także na rynku pracy. W sierpniu bezrobocie wśród Chińczyków w wieku od 16 do 24 lat, z wyłączeniem uczniów i studentów, wynosiło 18,9 proc. W czerwcu było to 14,9 proc. Słabość konsumpcji i inwestycji skłania chińskie firmy do szukania popytu za granicą. We wrześniu eksport Chin do Unii Europejskiej wzrósł o 25,3 proc. rok do roku. Dla europejskich producentów samochodów, maszyn, urządzeń elektrycznych i elektroniki oznacza to silniejszą konkurencję. Unia Europejska pracuje nad mechanizmem ograniczającym napływ tańszych towarów z Chin, jeśli Pekin nie będzie przestrzegał zasad uczciwej konkurencji.