Bungie zapowiada korektę kursu wokół swoich dwóch najważniejszych projektów. Studio przyznało, że w ostatnich latach straciło zaufanie graczy, wielu doświadczonych pracowników oraz właściwe priorytety. Nowe kierownictwo chce odbudować relację ze społecznością, zaczynając od zmian w Destiny 2 i dalszego rozwoju Marathon.
Destiny 2 odzyska część wycofanej zawartości
Bungie zamierza stopniowo odblokować kampanie, lokacje i rajdy, które wcześniej trafiły do tak zwanego skarbca Destiny 2. Zawartość ma być dostępna dla wszystkich graczy w kolejnych miesiącach. Zanim to nastąpi, twórcy muszą dostosować między innymi oświetlenie, starcia oraz inne systemy, tak aby przywrócone elementy spełniały współczesne standardy stabilności i rozgrywki. Studio podkreśla, że Destiny pozostaje fundamentem jego przyszłości. Bungie nie ujawniło jednak na tym etapie żadnej nowej gry.
W komunikacie szef studia Poria Torkan i szef produktu Josh Deane przyznali, że fani mogą nie odzyskać zaufania wyłącznie na podstawie obecnych zapowiedzi. Kierownictwo odniosło się także do trudnej sytuacji kadrowej. Wcześniej w tym roku Bungie zwolniło co najmniej 290 osób, krótko po wydaniu ostatniej aktualizacji Destiny 2. Według wcześniejszych doniesień w aktywnej produkcji nie znajdował się wtedy żaden projekt związany z Destiny, w tym Destiny 3.
Marathon ma wyjść poza ograniczenia gatunku
Bungie przyznało również, że Marathon nie dotarł do tylu graczy, ilu oczekiwało studio. Twórcy chcą nadal rozwijać elementy, które już działają dobrze, ale jednocześnie zmienić grę tak, aby nie była ograniczona wyłącznie do założeń strzelanki ekstrakcyjnej. W grudniu mają pojawić się stały tryb PvE oraz przestrzeń społecznościowa. Według Bungie te dodatki mogą poszerzyć grupę odbiorców o osoby, które nie szukają wyłącznie ryzykownych potyczek z innymi graczami. Marathon jest zapowiedziany na 2026 rok na PC, PlayStation 5 i Xbox Series X/S.