Seria Midnight Club, jedna z bardziej rozpoznawalnych marek wyścigowych Rockstar, została zakończona przede wszystkim dlatego, że nie mogła konkurować z Grand Theft Auto o uwagę i zasoby firmy. Tak wynika z rozmowy byłego projektanta Rockstar, Krisa Robertsa, z programem Kiwi Talkz, cytowanej przez Insider Gaming. Roberts pracował przy kilku odsłonach Midnight Club oraz przy Red Dead Redemption, a ze studia odszedł w 2010 roku.
Roberts wskazał kilka przyczyn problemów serii. Wśród nich znalazły się niedotrzymywanie terminów oraz poważny konflikt między Rockstar New York a zespołem z San Diego, który odpowiadał za Midnight Club. Jego zdaniem najważniejszy pozostawał jednak fakt, że projekt był postrzegany jako mniej istotny od Grand Theft Auto. W rozmowie były projektant opisał sytuację, w której zespół wykonywał pracę na światowym poziomie, ale mimo to traktowano go jako mniej ważny, ponieważ nie tworzył GTA.
- Midnight Club 2 było jedną z odsłon, które zapadły w pamięć części graczy.
- Midnight Club: Los Angeles ukazało się w 2008 roku i zebrało dobre oceny krytyków.
- Według Robertsa studio w San Diego pracowało nad następną częścią, gdy odszedł z Rockstar.
- Później projekt anulowano, a dalsze plany firmy miały koncentrować się na GTA.
Ostatnia część pojawiła się w cieniu GTA 4
Midnight Club: Los Angeles zadebiutowało w tym samym roku co Grand Theft Auto 4. Gra wyścigowa spotkała się z dobrym przyjęciem krytyków, ale jej premiera przypadła na moment, w którym skala sukcesu GTA 4 wyraźnie pokazała kierunek rozwoju Rockstar. Wydane wcześniej Midnight Club 2 miało swoich zwolenników, jednak kolejne części nie trafiały na komputery osobiste, co ograniczało dostępność serii dla graczy korzystających z tej platformy.
Z perspektywy czasu zakończenie Midnight Club wpisuje się w sposób działania Rockstar. Firma rozwija przede wszystkim marki, które mogą osiągać największy zasięg i generować największe wyniki. Dotyczy to zwłaszcza Grand Theft Auto, którego znaczenie w portfolio wydawcy rosło wraz z kolejnymi sukcesami serii. Według Robertsa w pewnym momencie stało się jasne, że przyszłość Rockstar będzie związana głównie z GTA oraz innymi najważniejszymi projektami, a dla Midnight Club nie przewidziano już miejsca.
To także efekt strategii Take-Two
Na decyzję mogła wpływać również szersza strategia Take-Two Interactive, właściciela Rockstar. Gdy w 2024 roku firma sprzedawała Private Division, dyrektor generalny Strauss Zelnick mówił, że zadaniem Take-Two jest koncentrowanie się na największych i najlepszych hitach dostępnych na rynku. Podkreślał również, że przedsiębiorstwo nie chce być firmą opierającą działalność na tak zwanym długim ogonie sprzedażowym, lecz producentem tytułów z najwyższej rynkowej półki.
Taka polityka oznacza, że dobre przyjęcie gry nie zawsze wystarcza, aby uzasadnić dalsze inwestycje w serię. Midnight Club: Los Angeles nie zakończyło się jako porażka krytyczna, ale marka nie miała siły przebicia porównywalnej z Grand Theft Auto. Jeśli relacja Robertsa dokładnie oddaje ówczesne priorytety Rockstar, o losie serii przesądziło połączenie problemów wewnętrznych, opóźnień i decyzji o skupieniu zespołów na największych markach.