Don't Nod, studio znane z serii Life is Strange, ogłosiło rozpoczęcie „inicjatywy transformacji”, która ma pomóc utrzymać konkurencyjność firmy. Komunikat nie potwierdza jeszcze zwolnień, ale wskazuje na przygotowania do procedury, która może zakończyć się zmianami w zatrudnieniu.
Firma rozpoczyna konsultacje z pracownikami
Don't Nod tłumaczy, że musi dostosować model operacyjny do głębokich zmian w warunkach ekonomicznych branży gier i sposobach finansowania produkcji. W komunikacie wskazano również na pogorszenie kluczowych wskaźników ekonomicznych grupy. To właśnie te czynniki mają być tłem dla planowanej reorganizacji.
3 września 2026 roku kierownictwo ma spotkać się z przedstawicielami pracowników. Będzie to pierwsze spotkanie w ramach procedury informacyjno-konsultacyjnej poprzedzającej ewentualne wdrożenie planu ochrony miejsc pracy. Równocześnie studio rozpoczęło negocjacje z reprezentatywnym związkiem zawodowym. Sformułowania użyte w komunikacie pozostawiają otwarty scenariusz, dlatego na tym etapie nie można mówić o potwierdzonej redukcji zatrudnienia.
Trudna sytuacja finansowa studia
Informacja pojawia się kilka miesięcy po doniesieniach o trudnej sytuacji finansowej Don't Nod. W czerwcu wskazywano, że przy ówczesnym stanie środków studio mogłoby wyczerpać gotówkę w listopadzie. Obecna zapowiedź nie zawiera nowych danych finansowych, ale sugeruje, że firma szuka sposobu na ograniczenie presji i dostosowanie działalności do realiów rynku.
W ostatnich trzech latach Don't Nod wydało pięć gier, w tym Jusant, Lost Records: Bloom & Rage oraz Aphelion. Dwie pierwsze produkcje spotkały się na ogół z pozytywnym przyjęciem krytyków, natomiast Aphelion otrzymało bardziej przeciętne oceny. Źródło zauważa, że sama przychylność recenzentów nie zapewniła studiu wystarczającej stabilności, choć w przedstawionym komunikacie nie podano wyników sprzedaży poszczególnych tytułów.
Najważniejsza decyzja dotycząca zatrudnienia ma więc dopiero zapaść po konsultacjach z reprezentacją pracowników i negocjacjach ze związkiem zawodowym. Do tego czasu „inicjatywa transformacji” pozostaje zapowiedzią procesu, a nie formalnym potwierdzeniem zwolnień. Jej ogłoszenie pokazuje jednak, że Don't Nod mierzy się jednocześnie z presją finansową i zmianami w sposobie funkcjonowania rynku gier.