Rockstar Games przebudowało system pogody w Grand Theft Auto 6, aby świat gry sprawiał wrażenie większego i bardziej spójnego. Owen Shepherd, wiceprezes studia odpowiedzialny za oświetlenie i renderowanie, powiedział w rozmowie z magazynem Game Informer, że zespół przeprojektował dotychczasowe rozwiązania. W efekcie pogoda ma być bardziej lokalna, dłużej utrzymywać się w konkretnych miejscach i wyraźniej wpływać na wygląd otoczenia.
Pogoda ma być lokalna i trwała
Najważniejszą zmianą ma być sposób, w jaki zjawiska pogodowe rozprzestrzeniają się po mapie. Rockstar zapowiada w pełni dynamiczne formacje chmur, które będą przemieszczać się nad światem gry. Oznacza to, że deszcz nie musi obejmować całej mapy jednocześnie. W jednej części Leonidy może panować bezchmurne niebo, podczas gdy nad innym obszarem będzie przechodzić ulewa albo burza. Twórcy chcą dzięki temu uzyskać większe poczucie skali oraz sprawić, by pogoda wyglądała jak zjawisko zachodzące w konkretnym miejscu, a nie jak filtr nakładany na cały świat.
- System ma obsługiwać lokalne i utrzymujące się zjawiska pogodowe.
- Dynamiczne chmury będą przemieszczać się nad mapą.
- W grze pojawią się między innymi huragany, tęcze, intensywne deszcze i wyładowania atmosferyczne.
- Skutki odległej burzy, takie jak mokre ulice, kałuże i tęcze, mają pozostać widoczne po ustaniu opadów.
Ulewy, wiatr i burze mają zmieniać wygląd otoczenia
W opisie Rockstar szczególną uwagę zwraca warstwa wizualna ciężkich opadów. Gęste chmury, silny wiatr, intensywne efekty atmosferyczne i duża ilość wody mają sprawić, że otoczenie będzie wyglądało na całkowicie przemoczone. Woda ma spływać z krawędzi dachów i latarni, a grzmoty oraz błyskawice mają rozświetlać chmury. Do tego dochodzą tęcze, mokre nawierzchnie i kałuże, które nie znikną natychmiast wraz z końcem deszczu. Rockstar wymienia też chmury