Sony broni w sądzie sposobu, w jaki informuje klientów PlayStation o cyfrowych zakupach. Prawnicy firmy przekonują, że „rozsądni konsumenci” wiedzą, iż kupiona w PlayStation Store gra nie staje się ich własnością na zawsze. Zamiast tego użytkownik otrzymuje licencję na treści cyfrowe. Stanowisko przedstawiono w piśmie z 21 sierpnia, złożonym w ramach pozwu zbiorowego przeciwko Sony.
Klienci kwestionują sposób prezentacji warunków
Pozew złożyło czterech klientów. W lipcu twierdzili oni, że informacje prezentowane przez PlayStation Store nie spełniają wymogów kalifornijskiej ustawy z 2025 roku dotyczącej własności cyfrowej. Przepisy wymagają od firm jasnego poinformowania klientów, że opłacenie produktu cyfrowego nie musi gwarantować dostępu do niego przez cały czas. Powodowie uważają, że Sony nie komunikuje tego wystarczająco wyraźnie.
Sklep odsyła przy zakupie zarówno do warunków korzystania z usługi, jak i do dokumentu Software Product Licensing Agreement. Kluczowy zapis mówi, że wirtualne treści są licencjonowane, a nie posiadane przez użytkownika. Według opisu sprawy informacja ta pojawia się jednak dopiero kilkaset słów dalej w dokumentach, a nie bezpośrednio przy samej ofercie gry.
Sony wskazuje na logikę sprzedaży cyfrowej
W piśmie z 21 sierpnia Sony odpowiedziało, że większość rozsądnych konsumentów nie zostałaby wprowadzona w błąd przez obecne informacje. Firma twierdzi też, że osoby kupujące gry cyfrowe rozumieją ich charakter, ponieważ ten sam produkt może być sprzedawany wielu klientom.
Jako przykład prawnicy podali Resident Evil Requiem. Edward Heycock kupił tę grę w PlayStation Store 25 lutego 2026 roku za 69,99 dolara, po tym jak Jason Mendoza nabył ją 14 lutego. Według argumentacji Sony, gdyby Mendoza stał się właścicielem gry, a nie jedynie posiadaczem licencji, późniejszy zakup przez Heycocka nie byłby możliwy, ponieważ właścicielem produktu byłby Mendoza, a nie Sony. Jest to stanowisko strony pozwanej, a nie rozstrzygnięcie sądu.
Spór ma dodatkowy kontekst biznesowy. Wcześniej tego lata Sony ogłosiło, że do stycznia 2028 roku przestanie produkować płyty z nowymi grami PlayStation. Plan spotkał się z kontrowersyjną reakcją, a obecna sprawa dotyczy jednego z najważniejszych warunków korzystania z cyfrowego modelu sprzedaży.