Sonic był blisko końca
Takashi Iizuka, osoba odpowiedzialna za serię Sonic the Hedgehog, przyznał w rozmowie z serwisem One More Game, że marka w pewnym momencie była zagrożona anulowaniem. Jak powiedział, po okresach dobrych wyników nadeszły również bardzo trudne czasy. W najgorszym okresie przełożeni mieli przekazać zespołowi, że należy zakończyć całą franczyzę. Iizuka twierdzi, że musiał wewnątrz organizacji walczyć o to, aby seria mogła być rozwijana dalej.
Film zmienił losy marki
Według Iizuki najważniejszym punktem zwrotnym był pierwszy film Sonic the Hedgehog, który trafił do kin w 2020 roku. Produkcja odniosła duży sukces i, zdaniem przedstawiciela serii, zmieniła kierunek rozwoju całej marki. Jej droga do premiery nie była jednak spokojna. Negatywna reakcja na pierwszy zwiastun, w którym wygląd Sonica wyraźnie odbiegał od oczekiwań widzów, doprowadziła do przeprojektowania bohatera i ponownego wykonania części materiałów.
Nowe gry mają mocniej stawiać na historię
Iizuka zapowiedział, że firma chce od tej pory publikować jakiś materiał związany z Sonikiem niemal co roku. W grę wchodzą anime, gry oraz filmy. Czwarta część filmowej serii ma zadebiutować w przyszłym roku, a po raz pierwszy ma pojawić się w niej Amy. Nie ogłoszono przy tej okazji nowej gry, ale Iizuka zaznaczył, że przyszłe projekty mogą mocniej akcentować fabułę. To nawiązanie do filmów i innych produkcji, w których historia odgrywa większą rolę niż w części wcześniejszych gier.