Yoko Taro, twórca serii NieR i Drakengard, uważa, że w dużej mierze zrealizował już swoje zawodowe marzenia. Podczas spotkania w Tokyo French Institute mówił, że jako autor gier osiągnął cel, o którym marzy wielu deweloperów: stworzył i wydał projekt możliwie bliski własnej wizji. Mimo tego nie zamierza całkowicie znikać z branży. Jak relacjonuje Denfaminicogamer, na który powołują się IGN i PC Gamer, Taro rozważał wprawdzie przejście na emeryturę, ale nadal znajduje powody, by pracować.
Drakengard jako spełnienie twórczego marzenia
Taro wskazał Drakengard jako szczególnie ważny punkt swojej kariery. Była to pierwsza gra, przy której otrzymał możliwość pełnienia funkcji reżysera, a zarazem projekt, w którym mógł niemal wszystko zrobić zgodnie z własnym zamysłem. Twórca określił to jako spełnienie marzenia typowego dla osoby, która naprawdę interesuje się grami: wydanie światu czegoś, co od dawna chciało się stworzyć.
W jego ocenie wszystko, co wydarzyło się po osiągnięciu tego celu, jest już niejako dalszą częścią życia. Nie oznacza to jednak, że Taro stracił zainteresowanie tworzeniem. Przyznał, że praca nadal ma dla niego praktyczne znaczenie, ponieważ zapewnia pieniądze. Dodał też, w charakterystyczny dla siebie żartobliwy sposób, że aktywność zawodowa jest dobra w zapobieganiu demencji.
- Taro mówił o możliwej emeryturze, ale nie ogłosił odejścia z branży gier.
- Drakengard