Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Amerykańska fotowoltaika przyspiesza mimo federalnego odwrotu od czystej energii
Federalna polityka USA ograniczyła wsparcie dla sektora czystej energii, ale nie zatrzymała inwestycji w produkcję solarną.
Suniva pozyskała 835 mln dolarów na rozwój amerykańskich mocy produkcyjnych ogniw do 5,5 GW.
ES Foundry i ARRAY Technologies rozwijają zakłady w Karolinie Południowej oraz Nowym Meksyku.
Popyt ze strony centrów danych i innych dużych odbiorców zwiększa presję na szybkie dostawy energii.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Amerykański przemysł fotowoltaiczny rozwija moce produkcyjne mimo wyraźnej zmiany kierunku federalnej polityki energetycznej. Według materiału źródłowego inwestorzy nadal finansują fabryki ogniw i innych komponentów, ponieważ rośnie zapotrzebowanie na energię ze strony centrów danych oraz innych dużych odbiorców. Największe projekty opisane w tekście powstają w Karolinie Południowej, Teksasie i Nowym Meksyku, a więc zarówno w stanach tradycyjnie republikańskich, jak i na rynkach o bardziej zmiennej scenie politycznej.
Federalny zwrot nie zatrzymał całego rynku
Źródło opisuje ostatni rok jako okres ostrego zwrotu w polityce federalnej. Po powrocie Donalda Trumpa do Białego Domu pojawiły się nowe bariery dla sektora czystej energii, a ustawa budżetowa OBBA z 2025 roku miała wyeliminować część ulg podatkowych związanych z inwestycjami w ten sektor. Według szacunku przywołanego w materiale, w następstwie zmian sektor czystej energii stracił około 470 tysięcy miejsc pracy, ponieważ wstrzymywano lub porzucano duże projekty, w tym fabryki baterii i pojazdów elektrycznych. Są to dane przedstawione przez źródło, a nie niezależna analiza zaprezentowana w samym tekście.
Suniva pozyskała 835 mln dolarów na budowę drugiej amerykańskiej fabryki ogniw fotowoltaicznych i zwiększenie łącznych mocy do 5,5 GW.
Zakład Sunivy w hrabstwie Laurens w Karolinie Południowej ma mieć moc 4,5 GW, a jego ukończenie zaplanowano na koniec 2027 roku.
ES Foundry uruchomiła w Greenwood w Karolinie Południowej fabrykę o mocy 2 GW, zwiększając łączną moc produkcyjną do 3 GW i wspierając ponad 400 miejsc pracy.
ARRAY Technologies przeznaczyła 50 mln dolarów na nowy zakład w Albuquerque, który ma być trzykrotnie większy od poprzedniej fabryki i zapewniać 300 miejsc pracy.
Słownik artykułu
Pojęcia, które warto znać
Krótkie objaśnienia terminów występujących w tekście. Każde hasło prowadzi do szerszej definicji i przykładów użycia.
Popyt na energię wzmacnia argument za krajową produkcją
Jednym z powodów utrzymania zainteresowania sektorem jest rosnące zapotrzebowanie na energię. Źródło szczególnie wskazuje na centra danych, których operatorzy potrzebują dużych i szybkich dostaw mocy. W ocenie przedstawionej w materiale fotowoltaika może dostarczać nowe kilowaty szybciej i taniej niż inne krajowe źródła energii. To jednak deklaracja dotycząca przewagi technologii, a nie wynik porównania poparty tabelą kosztów lub analizą całego amerykańskiego systemu energetycznego. Pewniejszy wniosek jest węższy: duzi odbiorcy zwiększają presję na rozwój infrastruktury, a producenci komponentów próbują wykorzystać ten popyt mimo trudniejszego otoczenia regulacyjnego.
Ważnym elementem tej układanki są także ograniczenia importowe dotyczące polikrzemu, czyli materiału wykorzystywanego w produkcji ogniw. Według źródła administracja USA wprowadziła je w poprzednim miesiącu. Część przedstawicieli branży sprzeciwiała się restrykcjom, a inni uznali je za szansę dla krajowych wytwórców. Taka polityka może zwiększać ochronę amerykańskich producentów, ale jednocześnie podnosi znaczenie krajowych kosztów, dostępności surowców i sprawności całego łańcucha dostaw.
Największym przykładem nowego finansowania jest Suniva. Firma poinformowała 8 września o zamknięciu rundy o wartości 835 mln dolarów. Wśród partnerów finansowych wymieniła między innymi Lion Point Capital, Goldman Sachs Alternatives, I Squared Capital oraz JBA Asset Management, a także Electron Capital Partners, Orion Infrastructure Capital i Rubric Capital Management. Zebrany kapitał ma sfinansować drugą amerykańską fabrykę ogniw i przyspieszyć rozwój łącznych mocy Sunivy do 5,5 GW.
Nowy zakład ma powstać w hrabstwie Laurens w Karolinie Południowej. Obiekt o planowanej mocy 4,5 GW będzie produkował wysokowydajne monokrystaliczne ogniwa krzemowe. Firma zakłada zakończenie budowy pod koniec 2027 roku i osiągnięcie pełnych zdolności w 2028 roku. Projekt ma przynieść prawie 600 nowych miejsc pracy. Suniva przedstawia inwestycję jako mniej ryzykowną dzięki dojrzalszemu krajowemu łańcuchowi dostaw oraz długoterminowym umowom z odbiorcami produkcji. Są to argumenty spółki uzasadniające projekt, a nie niezależna ocena jego rentowności.
Karolina Południowa i Nowy Meksyk rozwijają różne części łańcucha dostaw
Karolina Południowa przyciąga również ES Foundry. Firma poinformowała 21 września o trzyletniej umowie wartej 1,5 mln dolarów z Initiative for New Manufacturing, programem Massachusetts Institute of Technology. Partnerstwo ma wspierać długofalowy rozwój spółki i pomóc jej w integracji sztucznej inteligencji, automatyzacji, cyberbezpieczeństwa oraz cyfrowych bliźniaków z procesami produkcyjnymi. ES Foundry uruchomiła w lipcu fabrykę ogniw o mocy 2 GW w Greenwood. Po jej otwarciu łączna moc produkcyjna firmy wzrosła do 3 GW, a działalność wspiera ponad 400 miejsc pracy. Spółka podkreśla, że sama skala zakładu nie wystarczy, jeśli amerykańska produkcja ma konkurować w długim terminie.
Inny segment rynku rozwija ARRAY Technologies w Nowym Meksyku. 9 września firma otworzyła w Albuquerque nową fabrykę o wartości 50 mln dolarów. Zakład z certyfikatem LEED zastąpił wcześniejszy obiekt w tym samym miejscu i jest od niego trzykrotnie większy. Ma wspierać 300 miejsc pracy. ARRAY produkuje systemy nadążne, nazywane także trackerami, które zmieniają kąt ustawienia paneli wraz z ruchem słońca. Nie są one tak widoczne jak same moduły, ale stanowią ważny element dużych instalacji fotowoltaicznych.
Nowa fabryka ARRAY ma pozwolić firmie ograniczyć zależność od zewnętrznych dostawców i zwiększyć udział komponentów wytwarzanych we własnym zakresie. Według spółki powinno to poprawić szybkość dostaw, koszty, kontrolę jakości łańcucha dostaw i elastyczność obsługi klientów. Część komponentów produkowanych w zakładzie kwalifikuje się do ulgi podatkowej 45X, czyli Section 45X, wspierającej produkcję zaawansowanych technologii w USA. Inwestycję wsparło również 2,5 mln dolarów z funduszy rozwoju gospodarczego stanu oraz pomoc władz miejskich i hrabstwa.
Polityczny kontekst nie zastępuje danych o klimacie
Materiał umieszcza inwestycje w kontekście wyborów połówkowych w USA i zmian nastrojów w stanach republikańskich. Karolina Południowa oraz Nowy Meksyk są przedstawione jako przykłady rynków, na których przemysł solarny może rozwijać się niezależnie od partyjnych podziałów, ponieważ firmy, centra danych i inni odbiorcy potrzebują nowych źródeł energii. Informacje o sondażach i przewadze kandydatów są jednak elementem komentarza politycznego, a nie dowodem na skuteczność technologii fotowoltaicznej. Podobnie deklaracje przedsiębiorstw o konkurencyjności, tworzeniu miejsc pracy i bezpieczeństwie łańcucha dostaw wymagają oddzielenia od danych naukowych.
Najważniejszy wniosek z opisanych projektów jest gospodarczy i przemysłowy. Federalne ograniczenia mogą osłabiać część rynku deweloperskiego i detalicznego, ale popyt na energię oraz polityka wspierania krajowej produkcji nadal przyciągają kapitał do fabryk ogniw i urządzeń pomocniczych. Opisane inwestycje nie są jeszcze dowodem na pełną odbudowę amerykańskiej branży solarnej. W przypadku Sunivy dotyczą zakładu dopiero budowanego, a źródło nie przedstawia danych o emisjach, kosztach całego systemu ani wpływie tych projektów na klimat. Pokazują jednak, że rozwój fotowoltaiki w USA jest dziś nie tylko kwestią polityki klimatycznej, lecz także przemysłu, bezpieczeństwa dostaw i dostępu do energii.