Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Dodatek chronił mączkę rybną przed pożarami, ale wzbudził obawy o bezpieczeństwo żywności
Etoksychina ograniczała samozapłon mączki rybnej podczas transportu morskiego.
Badania na zwierzętach wskazywały na możliwe działanie toksyczne i rakotwórcze substancji.
Unia Europejska zawiesiła jej stosowanie w paszach, ale w części państw pozostaje ono dozwolone.
Zastępowanie etoksychiny innymi przeciwutleniaczami również rodzi pytania o bezpieczeństwo.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Przez dziesięciolecia mączka rybna była poważnym zagrożeniem dla statków, portów i pracowników przeładunkowych. Ciemnożółty proszek powstaje przez suszenie i rozdrabnianie ryb. Gdy pozostawiono go bez odpowiedniego zabezpieczenia, mógł samoczynnie się zapalać w wyniku rozkładu i utleniania. Rozwiązaniem stała się etoksychina, przeciwutleniacz dodawany do mączki rybnej w celu ograniczenia ryzyka pożaru. Substancja pomogła zmniejszyć liczbę pożarów podczas transportu, ale z czasem pojawiły się pytania o jej toksyczność, obecność w łańcuchu żywnościowym i wpływ na organizmy wodne.
Od pożarów na morzu do dodatku w paszach
W styczniu 1966 roku na morzu zapalił się statek z Afryki Południowej. Po otwarciu dymiącego kontenera w porcie w Bristolu ogień rozprzestrzenił się i utrzymywał przez pięć dni. Nieco ponad miesiąc później pożar na liberyjskim statku w pobliżu Rotterdamu doprowadził do zapalenia magazynu z beczkami paliwa, a jednostka zatonęła. W kolejnym miesiącu pożar duńskiego statku w pobliżu Long Beach w Kalifornii ranił trzech strażaków, zabił pracownika portowego i spowodował straty szacowane na ponad milion dolarów. Według przeglądu historycznych doniesień przeprowadzonego przez The Outlaw Ocean Project mączka rybna była powiązana z co najmniej 90 pożarami statków i zakładów w latach 50., 60. i 70. XX wieku.
W 1967 roku amerykański producent pasz Cargill ogłosił zastosowanie etoksychiny do zabezpieczania mączki rybnej.
Słownik artykułu
Pojęcia, które warto znać
Krótkie objaśnienia terminów występujących w tekście. Każde hasło prowadzi do szerszej definicji i przykładów użycia.
W latach 70. liczba opisywanych pożarów statków spadła z typowych 16 rocznie do około pięciu.
W 1976 roku amerykańska Straż Wybrzeża wprowadziła obowiązek stosowania etoksychiny przy transporcie mączki rybnej.
W 1979 roku organizacja Narodów Zjednoczonych zajmująca się żeglugą zaleciła stosowanie substancji, aby zapobiegać samozapłonowi.
Skuteczność nie rozstrzyga kwestii bezpieczeństwa
Etoksychina była skuteczna, ponieważ spowalniała procesy utleniania odpowiedzialne za nagrzewanie i samozapłon mączki rybnej. W 1966 roku dyrektor kanadyjskiego departamentu rybołówstwa przekonywał w publikacji branżowej, że dzięki obróbce przeciwutleniającej przewóz luzem stał się łatwiejszy. W tamtym okresie najważniejszym problemem były pożary na statkach oraz bezpieczeństwo portów. Późniejsze badania przesunęły uwagę na to, co dzieje się z dodatkiem po wprowadzeniu go do pasz dla zwierząt i organizmów hodowanych w akwakulturze.
Już w 1969 roku eksperci Organizacji Narodów Zjednoczonych zajmujący się żywnością i rolnictwem informowali, że u zwierząt laboratoryjnych karmionych wysokimi stężeniami etoksychiny obserwowano skutki toksyczne. W 1987 roku brytyjscy badacze opisali u szczurów poważne uszkodzenia i wskazali na możliwe działanie rakotwórcze. W 2015 roku Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności ocenił, że p-fenetydyna, zanieczyszczenie związane z etoksychiną, może powodować mutacje w materiale genetycznym. Nie oznacza to automatycznie, że spożywanie każdej ryby hodowlanej karmionej taką paszą prowadzi do choroby. Źródło podkreśla, że nadal brakuje naukowego konsensusu w sprawie bezpieczeństwa takiej żywności.
Różne przepisy w różnych częściach świata
W 2017 roku Komisja Europejska zawiesiła zezwolenie na stosowanie etoksychiny w paszach dla zwierząt na terenie Unii Europejskiej. Obecnie substancja jest zakazana także w Wielkiej Brytanii oraz w państwach Europejskiego Obszaru Gospodarczego, w tym w Norwegii, Islandii i Liechtensteinie. Jednocześnie w określonych granicach jej stosowanie w paszach pozostaje dozwolone w Australii, Japonii, Korei Południowej i Stanach Zjednoczonych. Takie różnice sprawiają, że produkty i składniki pasz mogą podlegać odmiennym wymaganiom w zależności od rynku.
Znaczenie tej kwestii rośnie wraz z rozwojem akwakultury. Ponad połowa owoców morza spożywanych obecnie na świecie pochodzi z hodowli, a większość hodowanych gatunków jest karmiona mączką rybną i olejem rybnym. Oznacza to, że substancje stosowane na wcześniejszym etapie produkcji mogą mieć znaczenie dla oceny bezpieczeństwa globalnego łańcucha żywnościowego. W Kanadzie pasze zawierające etoksychinę muszą mieć oznaczenie potwierdzające zgodność z limitami prawnymi. Kanadyjska agencja kontroli żywności nie określa jednak, w jaki sposób należy badać obecność substancji w paszach, a inspektorzy nie sprawdzają, czy etoksychina trafia później do samej żywności pochodzenia morskiego.
Spory o oznaczenia i deklaracje zrównoważonego rozwoju
Etoksychina stała się również przedmiotem pozwów dotyczących oznaczeń produktów. W Stanach Zjednoczonych wytaczano sprawy firmom, które reklamowały ryby jako pochodzące ze zrównoważonych źródeł, mimo że produkty lub wykorzystywane w ich produkcji pasze mogły zawierać tę substancję. W 2022 roku mieszkaniec Nowego Jorku pozwał sieć Aldi w związku z oznaczeniem hodowlanego łososia atlantyckiego jako zrównoważonego. Pozew odwoływał się między innymi do unijnego zakazu oraz badań wskazujących na ryzyko dla organizmów wodnych. Sprawa zakończyła się ugodą pozasądową.
W tym samym roku mieszkańcy Nowego Jorku i Kalifornii pozwali firmę Gorton’s, kwestionując oznaczenie mrożonej tilapii jako produktu pochodzącego ze zrównoważonych źródeł. Także ta sprawa wskazywała na ryzyko dla życia wodnego i unijne ograniczenia dotyczące etoksychiny, a następnie zakończyła się poza sądem. Pozwy nie rozstrzygają samodzielnie naukowego pytania o bezpieczeństwo dodatku, pokazują jednak, że skład pasz oraz sposób komunikowania pochodzenia ryb stały się częścią debaty konsumenckiej i prawnej.
Alternatywa także może wymagać kontroli
Producenci pasz coraz częściej odchodzą od etoksychiny. Cargill poinformował, że od 2005 roku analizuje alternatywne przeciwutleniacze i nie używa już etoksychiny w globalnym segmencie pasz dla łososia ani na rynkach, na których substancja nie jest dopuszczona. Firma podkreśliła również, że nie opracowała etoksychiny. Wśród zamienników znajdują się dodatki naturalne, takie jak ekstrakt z rozmarynu i związki witaminy E. Przedstawiciel peruwiańskiego producenta mączki rybnej mówił w 2022 roku, że wszystkie eksportowane z Peru partie przeznaczone do Europy, Kanady, Stanów Zjednoczonych i Australii są już wolne od etoksychiny.
Najpopularniejszym zamiennikiem jest obecnie BHA, czyli butylowany hydroksyanizol. Jego przewagą mają być niższe koszty i silne właściwości przeciwutleniające w porównaniu z dodatkami w pełni naturalnymi. BHA nie jest jednak rozwiązaniem pozbawionym kontrowersji. Amerykański Narodowy Program Toksykologiczny już w 1991 roku uznał go za substancję, którą można racjonalnie uznać za przewidywany czynnik rakotwórczy u ludzi. W 2008 roku japońscy badacze opisali złośliwe guzy u szczurów. W lutym amerykańska Agencja Żywności i Leków ogłosiła ponowną ocenę bezpieczeństwa BHA jako dodatku do żywności.
Historia etoksychiny pokazuje napięcie między bezpieczeństwem transportu, skalą produkcji żywności i kontrolą chemikaliów w całym łańcuchu dostaw. Dodatek pomógł ograniczyć pożary, które zagrażały ludziom i infrastrukturze portowej, lecz jego późniejsze zastosowanie w paszach wywołało pytania o toksyczność, pozostałości oraz wpływ na środowisko wodne. Sama zmiana substancji nie rozwiązuje problemu, jeśli nowy przeciwutleniacz również wymaga dalszych badań. Wraz z rozwojem akwakultury kluczowe pozostają przejrzyste oznaczenia, porównywalne normy oraz sprawdzanie nie tylko składu paszy, ale także tego, co ostatecznie trafia do hodowanych ryb i na talerze konsumentów.