Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Naukowcy proszą o zdjęcia zwierząt jedzących w naturze
Platforma Who Eats Whom zebrała dotąd 17 tysięcy interakcji między 5700 gatunkami w ponad 100 krajach.
Zdjęcia z iNaturalist pokazują nie tylko, kto kogo zjada, lecz także przepływ energii przez całe sieci troficzne.
Dane obywatelskie mogą pomóc wykrywać zmiany w diecie zwierząt, migracje gatunków i wpływ gatunków inwazyjnych.
Ochrona przyrody wymaga zachowania nie tylko siedlisk, ale także relacji między organizmami.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Łańcuch pokarmowy to dopiero początek
Szkolny schemat łańcucha pokarmowego zwykle przedstawia prostą kolejność: szczur zjada rośliny w ogrodzie, łasica poluje na szczura, a orzeł może upolować łasicę. W rzeczywistym ekosystemie zależności są jednak znacznie bardziej złożone. Na tych samych drapieżnikach mogą żerować pasożyty, takie jak kleszcze i robaki jelitowe, a po śmierci zwierzęcia jego szczątki są wykorzystywane przez mrówki oraz inne organizmy odżywiające się padliną. Szczury mogą także zjadać własne młode, co oznacza, że jeden gatunek może w określonych sytuacjach występować jednocześnie jako ofiara i drapieżnik. Tę wielowarstwową sieć zależności naukowcy próbują teraz opisywać z pomocą zdjęć wykonywanych przez ludzi podczas spacerów, obserwacji przyrody i wypraw terenowych.
Zdjęcia użytkowników jako dane dla ekologów
Służy temu platforma Who Eats Whom, oparta na danych z serwisu iNaturalist. Użytkownicy publikują tam fotografie, często z oznaczeniem miejsca wykonania, a system pomaga rozpoznawać przedstawione na nich gatunki. Jeżeli zdjęcie pokazuje jedno zwierzę polujące na inne albo odżywiające się jego szczątkami, może stać się zapisem konkretnej interakcji biologicznej. Wcześniej badacze musieli często długo obserwować gniazda, by ustalić, czym rodzice karmią młode, albo analizować odchody i szukać w nich pozostałości ofiar. Dokumentowanie takich zdarzeń przez dużą liczbę osób pozwala zbierać obserwacje, do których pojedynczy naukowiec miałby ograniczony dostęp.
Baza obejmuje obecnie około 17 tysięcy interakcji między 5700 gatunkami.
Obserwacje pochodzą z ponad 100 krajów.
Wśród zapisów są między innymi zdjęcia łasicy niosącej szczura oraz ptaków drapieżnych polujących na węże i wiewiórki.
Słownik artykułu
Pojęcia, które warto znać
Krótkie objaśnienia terminów występujących w tekście. Każde hasło prowadzi do szerszej definicji i przykładów użycia.
Platforma pokazuje także relacje, w których uczestniczą rośliny, zapylacze, pasożyty i organizmy rozkładające szczątki.
Od pojedynczego zdjęcia do całej sieci
Who Eats Whom nie jest wyłącznie katalogiem efektownych fotografii. Funkcja Interactive Food Web pozwala przejść od jednego gatunku do większej sieci zależności. Wyszukanie jastrzębia rdzawosternego pokazuje liczne małe ssaki, które zostały przez niego upolowane. Przy dokładniejszym spojrzeniu można zobaczyć, że jednym z jego pokarmów jest rudzik amerykański, a ten z kolei zjada owoce roślin, między innymi szakłaku pospolitego i yaupon holly. Strzałki w tej wizualizacji wskazują pokarm trafiający do danego organizmu. Dzięki temu obserwacja jednego polowania może zostać połączona z informacjami o roślinach, roślinożercach, drapieżnikach i innych uczestnikach sieci troficznej.
Podobnie wygląda przykład zachodniej pszczoły miodnej. Owad może paść ofiarą kraba kwiatowego, białego pająka polującego na innych przedstawicieli owadów. Jednocześnie pszczoła odwiedza wiele roślin, między innymi wiciokrzewy, osty i jaskry, przenosząc ich pyłek i pomagając w rozmnażaniu. Taki zapis pokazuje, że relacja między dwoma gatunkami nie musi być opisana wyłącznie jako zjadanie. Ten sam organizm może być częścią kilku różnych procesów, a przepływ energii w prawdziwych ekosystemach przebiega wieloma drogami.
Dlaczego ma to znaczenie w ocieplającym się świecie
Obecna baza jest przede wszystkim zbiorem pojedynczych obserwacji, czyli zapisów konkretnych chwil i miejsc. Twórcy projektu chcą jednak gromadzić dane przez kolejne lata. Dłuższa seria może pomóc sprawdzić, jak zmieniają się wzorce żerowania i czego w danym środowisku zaczyna brakować. Istotne może być nie tylko to, co ludzie zauważają, lecz także to, czego przestają obserwować. Jeżeli określona relacja pokarmowa występowała wcześniej często, a później znika z zapisów, może to stać się sygnałem wymagającym dalszego sprawdzenia przez naukowców. Sama nieobecność fotografii nie jest dowodem zaniku gatunku lub interakcji, ale może wskazać miejsce, w którym potrzebne są dokładniejsze badania terenowe.
Zmiany klimatu przemieszczają zasięgi występowania wielu gatunków w kierunku chłodniejszych obszarów, między innymi ku biegunom. Kiedy zwierzęta i rośliny pojawiają się w nowych miejscach, mogą nawiązywać relacje z organizmami, z którymi wcześniej się nie stykały. Użytkownik smartfona może wtedy jako pierwszy udokumentować obecność nowego gatunku albo nietypowe zachowanie w swojej okolicy. Nie oznacza to, że pojedyncze zdjęcie od razu wyjaśnia zmianę w ekosystemie. Może jednak dostarczyć punktu wyjścia do dalszej obserwacji, zwłaszcza jeśli podobne zapisy pojawią się w wielu miejscach i w kolejnych latach.
Drugim ważnym zastosowaniem bazy jest śledzenie wpływu gatunków inwazyjnych. Przykładem przywoływanym przez badaczy są skrzydlice, które w wielu miejscach zaburzają lokalne ekosystemy. Jeżeli taki drapieżnik pojawia się w nowym środowisku i poluje na rodzime zwierzęta, trzeba wiedzieć, które gatunki trafiają do jego menu. Szczególne znaczenie ma ustalenie, czy są wśród nich organizmy już osłabione przez wysokie temperatury, susze lub utratę innych zasobów. Zebrane przez obywateli fotografie mogą pomóc wskazać nowe relacje, ale wymagają interpretacji i weryfikacji. Obserwacja pokazuje zdarzenie w konkretnym miejscu i czasie, nie przesądza natomiast sama w sobie o skali wpływu na całą populację.
Ochrona przyrody obejmuje także relacje
Dla ochrony przyrody ważne jest więc nie tylko zachowanie określonego obszaru, lecz także utrzymanie zależności, które pozwalają gatunkom przetrwać. Drapieżniki potrzebują dostępnych ofiar, wszystkożercy korzystają z wielu źródeł pokarmu, a roślinożercy muszą mieć dostęp do roślin, którymi zwykle się żywią. Sama granica rezerwatu lub obszaru chronionego nie gwarantuje zachowania tych relacji, jeśli zmieni się skład gatunkowy, dostępność pokarmu albo warunki klimatyczne. Dane o tym, kto kogo zjada, mogą zatem uzupełniać tradycyjne informacje o liczebności gatunków i ich siedliskach.
Projekt pokazuje też praktyczną wartość nauki obywatelskiej. Ludzie fotografujący przyrodę nie muszą obserwować przez cały dzień jednego gniazda ani czekać, aż drapieżnik pojawi się w polu widzenia. Wystarczy, że udostępnią dobrze opisane zdjęcie niezwykłego zdarzenia, a później podobne obserwacje mogą zostać połączone w większy zbiór. Im więcej danych przybywa w różnych krajach i w kolejnych sezonach, tym łatwiej szukać zmian w sieciach troficznych. Platforma nie zastępuje badań terenowych, ale może pomóc naukowcom szybciej zauważać wzorce i decydować, które miejsca lub relacje wymagają dokładniejszego sprawdzenia.