Ekstremalne upały i susza wpłynęły na tegoroczne zbiory winogron w Szampanii. Owoce miały wyjątkowo wysoki poziom cukru, dlatego francuska branża winiarska otrzymała zgodę na tymczasowe zwiększenie dopuszczalnej zawartości alkoholu w części win musujących. Limit podniesiono z 13 do 15 proc., ale decyzja dotyczy wyłącznie tego rocznika i niewielkiej liczby win.
Więcej cukru oznacza większy potencjał alkoholu
Podczas fermentacji drożdże przekształcają cukier w alkohol. Wysokie temperatury i niedobór wody sprawiły, że winogrona zebrane w Szampanii zawierały go więcej niż zwykle. Według stowarzyszenia Comité Champagne podczas drugiej fermentacji niewielka liczba win z tegorocznych zbiorów mogła nieznacznie przekroczyć dotychczasowy limit, osiągając około 13,1 lub 13,2 proc. alkoholu. Z tego powodu wyjątkowo i tylko na ten rok ustalono limit na poziomie 15 proc.
- Pierwsze winogrona zebrano już na początku sierpnia, a w połowie miesiąca zbiory rozszerzono na większą część regionu.
- Był to najwcześniejszy początek zbiorów od czasu prowadzenia pomiarów w Szampanii.
- W sezonie odnotowano historycznie silne wiosenne przymrozki, bardzo wczesne kwitnienie i pięć fal upałów latem.
- Gotowy rocznik prawdopodobnie trafi na rynek dopiero w 2028 roku, ponieważ szampan musi dojrzewać co najmniej 15 miesięcy.
Najwcześniejsze zbiory w historii regionu
Pierwsze winogrona zostały ścięte na początku sierpnia, a zbiory szybko objęły kolejne winnice. Comité Champagne określiło ten sezon jako jeden z najbardziej niezwykłych w historii regionu. Poza suszą i upałami odnotowano także wiosenne przymrozki o historycznej intensywności oraz wyjątkowo wczesne kwitnienie roślin.
Winiarze muszą więc pogodzić warunki, które przyspieszają dojrzewanie owoców, z oczekiwaniami dotyczącymi stylu szampana. Jane Anson, publicystka zajmująca się winem, zwróciła uwagę, że konsumenci coraz częściej preferują trunki o niższej zawartości alkoholu. Oznacza to napięcie między tym, czego oczekuje rynek, a tym, co w danym sezonie zapewnia natura. Tymczasowa decyzja regulacyjna nie oznacza, że wszystkie butelki będą mocniejsze.
Zmiana klimatu przyspiesza kalendarz upraw
Maxime Toubart, współprzewodniczący Comité Champagne, ocenił, że przy coraz wyższych temperaturach tak niezwykle wczesne zbiory mogą stać się normą za 10 do 15 lat. Producent Stéphane Vignon mówił z kolei, że klimat śródziemnomorski przesuwa się na północ, choć zaznaczył, że podobny sezon nie musi występować co roku. Są to oceny przedstawicieli branży, a nie wynik pojedynczego pomiaru naukowego.
Szerszy kontekst jest jednak zgodny z obserwowanym ociepleniem Europy. Zmiana klimatu zwiększa częstotliwość i intensywność fal upałów, a Europa ociepla się szybciej niż średnia globalna, wynika z danych unijnego serwisu Copernicus przywołanych w materiale. Jeden sezon nie przesądza samodzielnie o trwałej zmianie całej produkcji, ale pokazuje, jak ekstremalna pogoda może wpływać na terminy zbiorów, skład owoców i decyzje podejmowane przez rolników oraz regulatorów.