Cynthia Erivo ma nadzieję, że film „Prima Facie” doprowadzi do szerszej debaty o zgodzie i o tym, jak ludzie oraz społeczeństwo reagują na słowo „nie”. Aktorka mówiła o tym podczas poniedziałkowego spotkania Screen Talk w ramach 70. edycji BFI London Film Festival, który trwa do 18 października. W rozmowie opowiedziała także o swojej karierze, pracy nad nowym filmem i współpracy z Michelle Yeoh.
„Prima Facie” ma otworzyć rozmowę o zgodzie
W „Prima Facie” Erivo wciela się w prawniczkę, która pada ofiarą gwałtu. Aktorka wcześniej mówiła, że praca nad filmem może wywoływać w niej złość i fizyczne złe samopoczucie. Podczas spotkania podkreśliła, że produkcja ma szansę poruszyć nie tylko temat przemocy seksualnej, lecz także utrwalone wyobrażenia o tym, jak czarne kobiety przeżywają ból i jak ich cierpienie powinno wyglądać.
Erivo zwróciła uwagę, że odbiorcy często oczekują wyraźniejszych oznak cierpienia. „Oczekujemy od niej większej przemocy, żeby mogła odczuwać ból. Oczekujemy, że będzie bardziej cierpieć, niż widzimy” , powiedziała, odnosząc się do sposobu przedstawiania doświadczenia bohaterki. Jej zdaniem film może pomóc pokazać, że przemoc pozostaje przemocą także wtedy, gdy jej skutki nie odpowiadają stereotypowym wyobrażeniom.
Aktorka mówiła również o bardziej ogólnym rozumieniu zgody. Jak zaznaczyła, jest to złożone zagadnienie, związane nie tylko z rozpoznaniem „tak”, lecz przede wszystkim ze sposobem, w jaki odbierane jest „nie”. Erivo chciałaby, aby rozmowa po seansie dotyczyła właśnie braku zgody i reakcji na niego, a nie ograniczała się wyłącznie do opisu samego aktu gwałtu.