Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Ford Fathom kontra Slate Auto. Czy zapowiedź elektrycznego pickupa osłabi rywala?
Ford zapowiedział w pełni elektrycznego pickupa Fathom w cenie około 30 tys. dolarów.
Większość uczestników sondażu nie przesądziła, czy Fathom zagrozi Slate Auto.
Część komentujących uważa, że rozbudowana sieć dealerów Forda może być zarówno atutem, jak i obciążeniem.
Sama zapowiedź Fathoma może skłonić część klientów do odłożenia decyzji o zamówieniu Slate.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Ford Fathom może stać się jednym z najważniejszych konkurentów dla startupu Slate Auto, zanim oba elektryczne pickupy trafią do klientów. Tak wynika z dyskusji wokół sondażu przeprowadzonego przez Electrek. Pytanie dotyczyło tego, czy zapowiedź w pełni elektrycznego Forda za około 30 tys. dolarów może przekreślić szanse wspieranego przez Jeffa Bezosa startupu, którego model ma być jeszcze prostszy i tańszy. Po oddaniu prawie 2700 głosów czytelnicy nie wskazali jednak jednoznacznego zwycięzcy.
Większość uczestników nie chce jeszcze przesądzać
W sondażu można było wybrać między innymi odpowiedź, że różnica kilku tysięcy dolarów ma ogromne znaczenie dla części kupujących, oraz wariant zakładający, że jest jeszcze za wcześnie na ocenę, ponieważ żaden z samochodów nie jest dostępny na rynku. To właśnie te dwie ostrożne odpowiedzi wybrała większość uczestników. Wynik pokazuje, że sama zbliżona cena nie wystarcza, aby rozstrzygnąć, który projekt ma większe szanse. Znaczenie będą miały także wyposażenie, sposób zakupu, serwis, możliwości konfiguracji oraz faktyczna dostępność obu modeli. Trzeba przy tym pamiętać, że sondaż przeprowadzono wśród czytelników jednego serwisu, więc nie jest on reprezentatywnym badaniem całego rynku.
Fathom ma być w pełni elektrycznym pickupem Forda kosztującym około 30 tys. dolarów.
W sondażu wzięło udział prawie 2700 czytelników Electrek.
Najczęściej wybierano odpowiedzi ostrożne, pozostawiające ocenę rywalizacji na później.
Dealerzy Forda mogą być atutem albo problemem
Jednym z głównych tematów dyskusji była sieć dealerska Forda. Na pierwszy rzut oka jest ona oczywistą przewagą nad nowym startupem, ponieważ może zapewnić większy zasięg sprzedaży i obsługi. Część komentujących oceniła jednak, że dealerzy mogą stać się dla Fathoma obciążeniem. NickD przekonywał, że narzucane przez dealerów wysokie marże oraz słabe doświadczenia zakupowe mogłyby zniechęcać klientów. W jego ocenie Slate Auto miałoby wtedy przestrzeń, aby wykorzystać prostszy model sprzedaży jako element przewagi konkurencyjnej.
Podobną opinię wyraził komentujący Scott Z. Określił on dealerów jako duże obciążenie, wskazując, że od wielu lat podczas zakupu samochodów korzysta z firm pozwalających ograniczyć rolę tradycyjnego salonu. Wymienił CarMax, Teslę i Riviana. To nie jest jednak dowód, że taki model sprzedaży okaże się skuteczniejszy w przypadku taniego elektrycznego pickupa. Pokazuje jedynie, że dla części klientów sposób zakupu może być równie istotny jak parametry samego pojazdu.
Slate chce grać prostotą i możliwością personalizacji
W komentarzach pojawiły się także porównania Slate Auto do historycznych modeli Forda. Użytkownik Mrvc zestawił projekt startupu z Fordem Model T, wskazując na jedną wersję kolorystyczną, możliwość dostosowania samochodu do potrzeb właściciela lub firmy, lokalny serwis niezależny od franczyzy oraz większą możliwość samodzielnych napraw. Była to interpretacja komentującego, a nie oficjalna charakterystyka przedstawiona przez producenta. Jego zdaniem Slate ma plan stopniowego obniżania ceny wraz ze spadkiem kosztów produkcji, podczas gdy Ford miałby raczej podnosić ceny kolejnych roczników. Mrvc zaznaczył jednocześnie, że propozycja Slate może nie odpowiadać osobom oczekującym bogatego wyposażenia i licznych udogodnień.
Mark Horning rozwinął to porównanie, przywołując Forda Falcona. Zwrócił uwagę, że historyczny model był oferowany w kilku odmianach nadwozia, między innymi jako samochód dwu- i czterodrzwiowy, kombi oraz Ranchero, a w pierwszych dwóch latach sprzedał się w liczbie przekraczającej milion egzemplarzy. W kontekście Slate Auto komentarz ten odnosił się do pomysłu stworzenia prostej i łatwo dostosowywanej platformy dla szerokiego grona użytkowników. Nie przesądza to jednak, czy współczesny startup zdoła powtórzyć sukces dawnych modeli Forda.
Największym zagrożeniem może być samo czekanie
W ocenie jednego z komentujących problemem Slate Auto nie musi być to, czy Fathom okaże się lepszym pickupem. Wystarczy, że sama zapowiedź Forda skłoni potencjalnych klientów do odłożenia decyzji. Osoba zainteresowana Slate może uznać, że chce najpierw zobaczyć, co zaoferuje Fathom, nawet jeśli wcześniej była gotowa zamówić samochód startupu. Taki efekt oczekiwania może spowolnić napływ zamówień jeszcze przed debiutem Forda.
Sondaż Electrek nie rozstrzyga, czy Fathom rzeczywiście wyprze Slate Auto z rynku. Pokazuje natomiast, że rywalizacja może rozegrać się na kilku poziomach. Oprócz ceny liczyć się będą prostota konstrukcji, zakres wyposażenia, możliwość personalizacji, dostęp do serwisu oraz doświadczenie zakupowe. Ostateczna ocena będzie możliwa dopiero wtedy, gdy obaj producenci ujawnią pełne informacje o samochodach, cenach i dostępności. Na razie Ford osiągnął jeden konkretny efekt, sprawił, że część potencjalnych klientów Slate zaczęła porównywać oba pickupy, zanim którykolwiek z nich pojawił się na rynku.