Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Czujniki sejsmiczne mogą pomóc przewidywać siłę huraganów
Sejsmometry mogą wykrywać przejście huraganu nad stacją pomiarową.
Mikrofony infradźwiękowe rejestrują ciągłe zmiany ciśnienia w burzy.
Podczas huraganu Isaac dane geofizyczne zgadzały się z tradycyjnymi obserwacjami.
Metoda może uzupełniać monitoring innych silnych burz, ale nie jest jeszcze gotowym systemem prognoz.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Instrumenty kojarzone przede wszystkim z badaniem trzęsień ziemi mogą dostarczać informacji o tym, co dzieje się wewnątrz huraganu. Naukowcy ze Stanford wykazali, że sejsmometry oraz specjalistyczne mikrofony rejestrujące infradźwięki wychwytują sygnały związane z lokalną turbulencją, zmianami ciśnienia i przejściem najważniejszych części burzy nad stacją. Wyniki opublikowane 6 sierpnia 2026 roku w czasopiśmie Science wskazują, że dane geofizyczne mogą uzupełniać tradycyjny monitoring huraganów. Nie oznacza to jeszcze powstania gotowego narzędzia operacyjnego do prognozowania, ale pokazuje nowe źródło obserwacji procesów wpływających na siłę burzy.
Sygnały ukryte w ruchach gruntu i powietrza
Huragany należą do największych układów burzowych na Ziemi. Zwykle mają średnicę około 480 do 640 kilometrów, przemieszczają się na dystansie tysięcy kilometrów i czerpią energię z ciepłej wody oceanicznej. Wokół spokojniejszego oka wiruje strefa najsilniejszych wiatrów i opadów, czyli ściana oka
Słownik artykułu
Pojęcia, które warto znać
Krótkie objaśnienia terminów występujących w tekście. Każde hasło prowadzi do szerszej definicji i przykładów użycia.
. Dalej na zewnątrz rozciągają się pasma deszczu zawierające burze z wyładowaniami. Gdy huragan dociera nad ląd, jego turbulencje, opady i wezbranie sztormowe oddziałują na powierzchnię Ziemi.
W najniższej części huraganu wiatr miesza się z ciepłem i wilgocią w tak zwanej warstwie granicznej atmosfery. Jej turbulencja ma duże znaczenie dla zachowania burzy, ponieważ może wpływać na to, czy układ będzie się wzmacniał, czy słabł. Obecnie informacje o tej strefie zbiera się między innymi za pomocą samolotów wysyłanych w obszar sztormu, boi oceanicznych, wież pomiarowych i radarów. Samoloty mogą zrzucać na spadochronach czujniki, lecz takie loty wiążą się z ryzykiem. Boje i wieże dostarczają głównie pomiarów przy samej powierzchni, a radar pokazuje warstwę graniczną tylko w określonych momentach.
Sejsmometry mierzą ruchy podłoża wywołane przez zmiany ciśnienia i turbulencję huraganu.
Mikrofony infradźwiękowe zapisują niewidoczne dla ucha wahania ciśnienia w atmosferze.
Połączone pomiary pokazały przejście oka oraz ściany oka huraganu Isaac.
Dane z czujników geofizycznych były zgodne z konwencjonalnymi pomiarami warstwy granicznej.
Huragan Isaac jako nieplanowany eksperyment
Pomysł wykorzystania aparatury geofizycznej do badania huraganów pojawił się po przejściu huraganu Isaac nad wybrzeżem Luizjany w 2012 roku. W regionie, który rzadko doświadcza trzęsień ziemi, znajdowało się niewiele stacji sejsmicznych. Kilka z nich zostało jednak wcześniej zainstalowanych na potrzeby projektu badającego wnętrze Ziemi. Trasa huraganu przypadkowo przebiegła w pobliżu tych stacji, które wyposażono także w mikrofony infradźwiękowe.
W pierwszej analizie tych danych Qing Ji, wówczas doktorant w grupie Erica Dunhama, oraz jego współpracownicy sprawdzili, czy pomiary nie zostaną całkowicie zdominowane przez fale sejsmiczne pochodzące z rozległego układu burzowego. Wcześniejsze założenie mówiło, że sygnały nakładające się na przestrzeni setek kilometrów mogą stworzyć trudny do interpretacji szum. Wyniki wskazały jednak coś innego. Odczyt sejsmometrów był przede wszystkim związany z lokalną turbulencją, zachodzącą w obszarze o skali kilku kilometrów wokół konkretnej stacji. To przesunęło uwagę badaczy z odległych fal na procesy zachodzące w przyziemnej części huraganu.
Mikrofony uzupełniły obraz burzy
W najnowszym badaniu zespół połączył zapisy sejsmiczne z pomiarami infradźwięków. Mikrofony rejestrowały niskoczęstotliwościowe fale dźwiękowe niesłyszalne dla człowieka, a zawarte w nich informacje pozwalały śledzić turbulentne wahania ciśnienia w warstwie granicznej. Takie dane nie są pojedynczym odczytem wykonanym w jednym momencie. Tworzą ciągły zapis zmian zachodzących podczas przemieszczania się huraganu nad stacją.
Połączony zestaw danych wyraźnie pokazał, kiedy nad wybranymi stacjami przechodziło spokojniejsze oko Isaaca. Wcześniej i później pojawiał się sygnał związany z intensywną ścianą oka. Następnie naukowcy porównali te zapisy z danymi uzyskanymi za pomocą konwencjonalnych metod obserwacji warstwy granicznej. Pomiary były ze sobą wyraźnie zgodne. Oznacza to, że czujniki wykorzystywane do badań geofizycznych potrafiły odtworzyć istotne elementy struktury huraganu, a nie tylko zarejestrować przypadkowe drgania towarzyszące przejściu burzy.
Obiecujące uzupełnienie, nie gotowa prognoza
Isaac dotarł nad ląd jako huragan pierwszej kategorii. W ciągu około 100 sekund jego oddziaływanie przesunęło grunt o ułamek milimetra, czyli w zakresie porównywalnym z bardzo małym trzęsieniem ziemi, zbyt słabym, aby ludzie mogli je poczuć. Ten wynik pokazuje czułość aparatury, ale także skalę wyzwania. Aby metoda mogła wspierać prognozowanie intensyfikacji, trzeba sprawdzić ją na większej liczbie huraganów, w różnych warunkach i przy różnych poziomach siły.
Naukowcy planują rozszerzyć badania na kolejne burze. W źródle wskazano, że silniejsze huragany, takie jak Andrew z 1992 roku i Michael z 2018 roku, powinny wytwarzać większy sygnał, co potencjalnie mogłoby ułatwić uzyskiwanie bardziej wyrazistych danych. Jest to jednak przewidywanie dotyczące dalszych testów, a nie rezultat zaprezentowany w analizie Isaaca. Zespół chce także sprawdzić, czy istniejące sieci czujników można uzupełniać tak, aby służyły jednocześnie sejsmologii i badaniom atmosfery.
Znaczenie tej pracy polega przede wszystkim na połączeniu dwóch dziedzin, które zwykle korzystają z odmiennych instrumentów i metod. Jeśli kolejne badania potwierdzą wyniki, sieci sejsmiczne i infradźwiękowe mogą dostarczać dodatkowych, ciągłych obserwacji silnych burz. Takie informacje mogłyby w przyszłości wspierać analizę przygotowań do sztormu, komunikaty publiczne, decyzje dotyczące ewakuacji oraz ocenę zagrożeń dla infrastruktury. Na obecnym etapie badanie potwierdza możliwość wykorzystania czujników geofizycznych jako uzupełnienia, a nie zastępstwa dla samolotów, boi, wież pomiarowych i radarów.