Białko uznawane za marker choroby Alzheimera może w przyszłości pomóc wykrywać przewlekłą encefalopatię pourazową, znaną jako CTE. To choroba mózgu wiązana z wielokrotnymi urazami głowy, do których może dochodzić między innymi podczas uprawiania sportów kontaktowych. Wstępne wyniki sugerują, że poziom białka eMTBR-tau243 we krwi może być związany z zaawansowaniem zmian CTE. Dane przedstawiono 15 lipca podczas konferencji Alzheimer’s Association International Conference. Nie zostały jeszcze poddane recenzji naukowej, dlatego nie stanowią obecnie podstawy do stosowania testu diagnostycznego.
CTE wciąż rozpoznaje się po śmierci
Przewlekła encefalopatia pourazowa jest obecnie chorobą, którą można jednoznacznie potwierdzić wyłącznie podczas badania mózgu po śmierci. Patolodzy poszukują wtedy charakterystycznych zmian w tkance, przede wszystkim nieprawidłowych skupisk białka tau. Brak testu dla żyjących osób utrudnia zarówno rozpoznawanie choroby, jak i ustalenie, jak często występuje ona w całej populacji. W 2018 roku w jednym z badań zmiany przypominające CTE stwierdzono w 1 z 164 przekazanych do analizy mózgów. Jednocześnie choroba jest szczególnie wiązana z osobami wielokrotnie narażonymi na urazy głowy. W 2023 roku Boston University CTE Center poinformowało o obecności patologii CTE w ponad 90 procentach zbadanych mózgów 376 byłych zawodników NFL.
Jak urazy wiążą się z białkiem tau
CTE należy do grupy chorób określanych jako tauopatie. Ich wspólną cechą jest nieprawidłowe zachowanie białka tau. W zdrowym mózgu tau pomaga utrzymywać strukturę komórek nerwowych i uczestniczy w transporcie składników odżywczych wewnątrz neuronów. W mózgach osób z CTE patolodzy widzą splątane, zdeformowane złogi tego białka. Takie zmiany mogą uszkadzać komórki nerwowe i wiązać się z problemami z pamięcią, wahaniami nastroju oraz myślami samobójczymi. Objawy kliniczne nie są jednak wystarczające do potwierdzenia CTE, ponieważ podobne problemy mogą towarzyszyć także innym chorobom mózgu.
- CTE jest związana z wielokrotnymi urazami głowy, między innymi u osób uprawiających sporty kontaktowe.
- W chorobie powstają charakterystyczne skupiska nieprawidłowego białka tau.
- eMTBR-tau243 opracowywano początkowo jako marker zmian tau w chorobie Alzheimera.
- Dotychczas CTE można potwierdzić tylko pośmiertnie, na podstawie badania mózgu.
Marker Alzheimera ujawnił nieoczekiwany sygnał
Chihiro Sato i Kanta Horie z Washington University w St. Louis początkowo nie szukali testu na CTE. Ich zespół pracował nad narzędziem diagnostycznym dla choroby Alzheimera i chciał sprawdzić, czy eMTBR-tau243 jest wystarczająco specyficzne dla tej choroby. Wcześniejsze dane wskazywały, że marker może zmieniać się także w innych schorzeniach mózgu, takich jak postępujące porażenie nadjądrowe. Horie przedstawiła analizę próbek płynu mózgowo-rdzeniowego pobranych od 112 pacjentów z ośmioma różnymi chorobami mózgu. Podwyższony poziom eMTBR-tau243 obserwowano u osób z chorobą Alzheimera albo z chorobą Alzheimera współwystępującą z innym schorzeniem. Wyjątkiem okazała się jedna osoba z zaawansowaną CTE. Badacze uznali ten przypadek za sygnał, że podobieństwo strukturalne złogów tau w obu chorobach może sprawiać, iż test wykrywa także patologię CTE.
Poziom białka był powiązany ze stadium CTE
Po tym nieoczekiwanym wyniku zespół współpracujący z naukowcami z University of California w San Francisco przeanalizował próbki krwi i płynu mózgowo-rdzeniowego pochodzące od osób, które wcześniej przekazały mózgi do badań. Wśród tych materiałów znalazło się 11 próbek krwi od dawców, u których pośmiertnie potwierdzono patologię CTE. Sygnał eMTBR-tau243 różnił się zależnie od stadium choroby. U osób z łagodnym CTE w stadium I poziom markera był istotnie niższy niż u dawców z zaawansowanym stadium IV. Wszystkie odnotowane poziomy były wyższe niż w zdrowych mózgach. Zespół miał dostęp tylko do dwóch mózgów z umiarkowanym stadium III, ale według Chihiro Sato zaobserwowany trend sugerował, że wyniki tych osób znajdowałyby się pomiędzy wartościami dla stadium I i stadium IV. To powiązanie między poziomem markera a zaawansowaniem zmian jest obiecującym elementem analizy, ale opiera się na małej liczbie przypadków.
Dlaczego potrzebne są dalsze badania
Autorzy nie przedstawili jeszcze testu, który można wykorzystać do rozpoznawania CTE u pacjentów. Wyniki zaprezentowane na konferencji są wstępne, a ich interpretację ogranicza przede wszystkim niewielka liczba próbek z potwierdzoną chorobą. Potrzebne jest sprawdzenie, czy marker zachowuje się podobnie w większym zbiorze osób oraz czy pozwala odróżnić CTE od innych przyczyn zmian tau. Konieczna będzie również ocena, jak wynik z krwi lub płynu mózgowo-rdzeniowego ma się do objawów pacjenta i do rzeczywistego obrazu choroby w mózgu. Sam fakt wykrycia białka nie przesądza jeszcze, że dana osoba ma CTE, zwłaszcza że eMTBR-tau243 opracowano w kontekście choroby Alzheimera i może ono reagować na podobne zmiany molekularne w różnych schorzeniach.
Zespół Sato i Horie nie jest jedynym, który szuka sposobu na rozpoznawanie CTE za życia. W 2019 roku panel ekspertów przygotował dla lekarzy listę objawów, które mogły sugerować uszkodzenia związane z CTE. W analizie opublikowanej w maju naukowcy, w tym John Arena z University of Pennsylvania, wykazali jednak niewielką zgodność między wysokim wynikiem takiej listy a późniejszym pośmiertnym potwierdzeniem choroby. Sugeruje to, że ocena objawów nie wystarczy jako samodzielne narzędzie diagnostyczne. Arena podkreślał potrzebę opracowania zwalidowanych biomarkerów, które uzupełniałyby obraz kliniczny.
Wiarygodna diagnoza za życia mogłaby dać pacjentom większą jasność co do ich stanu zdrowia i ułatwić udział w przyszłych badaniach terapii CTE. Nie oznacza to jednak, że obecne wyniki potwierdzają skuteczność leczenia ani że biomarker jest już gotowym narzędziem klinicznym. Badacze dopiero sprawdzają, czy poziom eMTBR-tau243 może stać się powtarzalnym i wystarczająco dokładnym wskaźnikiem choroby. Dodatkowo Kanta Horie pracuje w Washington University, a jednocześnie jest zatrudniona przez amerykańską spółkę zależną japońskiej firmy farmaceutycznej Eisai, która rozwija terapie ukierunkowane na eMTBR-tau243. Ten związek został ujawniony przy prezentacji wyników i jest istotny przy ocenie dalszych badań nad markerem.