Badacze z Suntory Global Innovation Center w Kioto uzyskali u róży fioletowoniebieski odcień, modyfikując jej materiał genetyczny. Kluczowe okazało się połączenie dwóch elementów: pigmentu oraz niemal bezbarwnych cząsteczek pomocniczych, które wzmacniają i stabilizują jego barwę. Wyniki przedstawiono 25 sierpnia podczas 32. Międzynarodowego Kongresu Ogrodniczego w Kioto.
Róże naturalnie wytwarzają czerwone i żółte barwniki, ale nie mają enzymu potrzebnego do produkcji niektórych niebieskich pigmentów. W 2004 roku badacze wprowadzili do róży gen enzymu umożliwiającego wytwarzanie delfinidyny. Uzyskane kwiaty były jednak purpurowe, co wskazywało, że sam pigment nie wystarcza do uzyskania niebieskiego wyglądu. Naturalnie niebieskie kwiaty, takie jak irysy, wykorzystują także prawie bezbarwne kopigmenty z grupy flawonowych C-glikozydów. Stabilizują one pigmenty i sprawiają, że ich odcień wydaje się głębszy i bardziej niebieski.
Cztery geny zmieniły środowisko barwnika
W najnowszych doświadczeniach do jasnoróżowej odmiany wprowadzono cztery geny pochodzące od innych roślin o niebieskich kwiatach. Gen dzwonka ogrodowego umożliwił produkcję kilku niebieskich pigmentów. Dwa geny pochodzące od torenii oraz jeden od goryczki skupionej odpowiadały za enzymy potrzebne do wytwarzania kopigmentów. Szczególnie obiecujące okazało się połączenie pigmentu malwidyny z kopigmentem izoorientyną. Kwiaty z takim zestawem były bardziej niebieskie niż róże produkujące wyłącznie delfinidynę. Badacze odnotowali także, że im wyższy był poziom kopigmentów w płatkach, tym bardziej niebieski stawał się ich odcień.
Na skali barw kwiatów zmodyfikowane róże zaklasyfikowano jako fioletowoniebieskie. To ważne rozróżnienie, ponieważ opisany wynik nie oznacza uzyskania całkowicie czystej, intensywnie niebieskiej barwy. Krzewy wytwarzały takie kwiaty przez siedem lat testów szklarniowych w Japonii oraz przez trzy lata uprawy polowej w Kolumbii. Zespół chce jeszcze zwiększyć intensywność niebieskiego odcienia. Badanie pokazuje przede wszystkim, że o kolorze kwiatu decyduje nie tylko rodzaj pigmentu, ale także jego chemiczne otoczenie w płatkach.