Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Salamandry plamiste świecą na zielono i cyjanowo po oświetleniu promieniowaniem UV.
Fluorescencja jest najsilniejsza na żółtej spodniej części ciała i po bokach.
Za zjawisko odpowiadają głównie gruczoły skóry oraz ich wydzieliny, które mogą świecić przez ponad 24 godziny.
Biologiczna funkcja fluorescencji pozostaje hipotezą, a odpowiedzialna za nią cząsteczka nie została jeszcze zidentyfikowana.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Ukryty blask dobrze znanego płaza
Salamandra plamista, jeden z najbardziej rozpoznawalnych europejskich płazów, ma cechę, której nie widać podczas zwykłej obserwacji. Naukowcy odkryli, że po oświetleniu promieniowaniem ultrafioletowym jej ciało emituje zielone i cyjanowe światło. Zjawisko jest najsilniejsze na żółtej spodniej części ciała oraz wzdłuż boków. Badacze ustalili, że blask pochodzi przede wszystkim z gruczołów znajdujących się w skórze oraz z substancji wydzielanych przez te gruczoły.
Odkrycie jest zaskakujące, ponieważ salamandra plamista od dawna należy do dobrze poznanych gatunków. Kojarzy się z kontrastowym, czarno-żółtym ubarwieniem i toksycznymi wydzielinami, które zniechęcają drapieżniki do ataku. Zamieszkuje wilgotne lasy, okolice strumieni oraz regiony górskie. Jednocześnie jej przetrwanie jest zagrożone przez niszczenie i fragmentację siedlisk, a Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody klasyfikuje ten gatunek jako narażony na wyginięcie.
Fluorescencję obserwuje się po oświetleniu salamandry promieniowaniem UV.
Barwa emitowanego światła jest głównie zielona i cyjanowa.
Najsilniejszy efekt występuje na żółtych fragmentach ciała oraz w okolicach gruczołów skóry.
Wydzieliny salamandry mogą zachować fluorescencję przez ponad 24 godziny po opuszczeniu jej ciała.
Zespół nie ustalił jeszcze, jaka dokładnie cząsteczka odpowiada za ten efekt.
Słownik artykułu
Pojęcia, które warto znać
Krótkie objaśnienia terminów występujących w tekście. Każde hasło prowadzi do szerszej definicji i przykładów użycia.
Opisane zjawisko to biofluorescencja, nazywana także fluorescencją biologiczną. Zachodzi wtedy, gdy związki chemiczne w skórze pochłaniają promieniowanie ultrafioletowe, niewidoczne dla ludzkiego oka, a następnie oddają część tej energii jako światło widzialne. W przypadku salamandry obserwator widzi zielone lub cyjanowe rozświetlenie. Do jego zauważenia potrzebne jest zewnętrzne źródło promieniowania UV, na przykład lampa.
Fluorescencji nie należy mylić z bioluminescencją. Świetliki i inne organizmy bioluminescencyjne wytwarzają światło w wyniku reakcji chemicznych zachodzących w ich ciałach. Organizm fluorescencyjny nie tworzy światła od podstaw, lecz wykorzystuje energię dostarczoną przez otoczenie. Przez długi czas sądzono, że biofluorescencja występuje niemal wyłącznie u organizmów morskich. Późniejsze badania wykazały jednak podobne właściwości u coraz większej liczby zwierząt lądowych, w tym u gadów, ptaków i płazów.
Dla ludzi efekt jest widoczny przede wszystkim w warunkach laboratoryjnych, po użyciu lampy UV. Nie można wykluczyć, że niektóre zwierzęta o bardziej czułym wzroku dostrzegają także bardzo słabą fluorescencję w środowisku naturalnym. Badacze zwracają uwagę, że pełnia Księżyca zawiera większy udział fal ultrafioletowych i fioletowych niż światło dzienne. W takich warunkach niewielkie zielone i cyjanowe punkty mogłyby wyróżniać się na tle żółtych fragmentów ciała salamandry.
Po co salamandrze fluorescencja?
Sama obserwacja fluorescencji nie odpowiada jeszcze na pytanie o jej funkcję. Naukowcy rozważają kilka możliwości, ale żadna z nich nie została dotąd potwierdzona eksperymentalnie. Blask może pomagać salamandrom rozpoznawać osobniki własnego gatunku, odnajdywać się w nocy lub w gęstej roślinności, a także oceniać potencjalnych partnerów. Taki sygnał miałby największe znaczenie wtedy, gdy światło dostępne w środowisku jest słabe, ale wystarcza do wzbudzenia fluorescencji.
Druga hipoteza wiąże zjawisko z aposematyzmem, czyli strategią ostrzegawczą. Salamandra plamista już wykorzystuje kontrastowy wzór czarnych i żółtych plam, aby sygnalizować drapieżnikom, że jest niebezpieczna lub niesmaczna. Dodatkowe rozświetlenie mogłoby wzmacniać ten komunikat. Związek między ubarwieniem ostrzegawczym a obroną chemiczną salamander znany jest od ponad wieku, między innymi dzięki badaniom nad samandarynami, silnie toksycznymi alkaloidami steroidowymi. Nie oznacza to jednak, że odkryta fluorescencja na pewno pełni funkcję obronną.
Najważniejsza zagadka: jaka substancja świeci?
Badacze nie ustalili jeszcze tożsamości chemicznej związku odpowiedzialnego za fluorescencję. Dotychczasowe wyniki wskazują, że może chodzić o cząsteczkę, której wcześniej nie rozpoznano u tego gatunku. To szczególnie interesujące, ponieważ skład chemiczny skóry i wydzielin salamander analizowano od dziesięcioleci, a mimo to nie opisano wcześniej ich fluorescencyjnych właściwości. Odkrycie pokazuje, że nawet u dobrze zbadanych zwierząt nowe narzędzia obserwacyjne mogą ujawnić nieznane cechy.
Zespół prowadzi obecnie dalsze prace nad identyfikacją i charakterystyką potencjalnego związku. Ustalenie, jaka cząsteczka odpowiada za blask, może pomóc wyjaśnić, skąd bierze się fluorescencja i czy ma związek z zachowaniem salamander. W badaniach uczestniczyli naukowcy między innymi z Muzeum Nauk Przyrodniczych w Barcelonie, Instytutu Biologii Ewolucyjnej, Instytutu Biologii Subtropikalnej, Instytutu Chemii Ekologicznej Maxa Plancka oraz Katalońskiego Towarzystwa Herpetologicznego.
Odkrycie ważne także dla ochrony gatunku
Na tym etapie nie ma dowodów, że fluorescencja zwiększa szanse salamandry na przetrwanie albo bezpośrednio pomaga jej w rozmnażaniu. Jeśli kolejne badania potwierdzą, że zjawisko wpływa na komunikację, dobór partnera lub unikanie drapieżników, wiedza ta może uzupełnić obraz potrzeb ekologicznych gatunku. Ma to znaczenie dla ochrony salamander plamistych, których siedliska są coraz bardziej podzielone i przekształcone. Prace są częścią projektu ochrony płazów w Katalonii wspieranego przez Fundację Zoo w Barcelonie.