Polska, Włochy i Dania chcą, by przywódcy Unii Europejskiej przyjęli ostrzejsze stanowisko wobec nieuregulowanej migracji. Państwa proponują, aby wnioski ze szczytu umożliwiały europejskim stolicom reagowanie w sytuacji, gdy decyzje jednego kraju zachęcają obywateli państw trzecich do przyjazdu do UE. Projekt poprawki został podpisany przez premierów Giorgię Meloni, Mette Frederiksen i Donalda Tuska.
Projekt stanowiska trzech państw
Podczas piątkowych obrad w Brukseli szefowie państw i rządów UE przeszli do dyskusji o migracji przed godziną 16. Z projektu, do którego dotarł portal Politico, oraz z informacji unijnych dyplomatów wynika, że Polska, Włochy i Dania chcą uznania, iż nieuregulowana migracja stwarza wyzwania dla europejskich społeczeństw. W dokumencie zapisano, że migracja niepokoi wielu obywateli, wpływa na spójność społeczną i negatywnie oddziałuje na statystyki przestępczości. Trzy państwa postulują ograniczenie zachęt do przyjazdu do Europy w sposób nieuregulowany.
Sygnał dla Hiszpanii
Propozycja zakłada również, że Komisja Europejska zbada możliwości zacieśnienia współpracy między państwami członkowskimi w sytuacjach, gdy krajowa inicjatywa polityczna jednego państwa może wpływać na inne kraje. Jeden z dyplomatów cytowanych przez Politico określił to jako wezwanie do ściślejszej współpracy, a nie próbę narzucenia konkretnych rozwiązań poszczególnym rządom. Według nieoficjalnych informacji propozycja ma jednak być sygnałem dla premiera Hiszpanii Pedra Sancheza, aby nie podejmował działań w tej sprawie samodzielnie.
Hiszpański rząd znalazł się pod krytyką innych stolic po wprowadzeniu rozwiązania określanego jako amnestia migracyjna. Na jego podstawie zalegalizowano pobyt cudzoziemców przebywających w Hiszpanii bez wymaganych dokumentów. Według Politico dyskusję unijnych przywódców rozpoczęto na prośbę Meloni i Frederiksen po napiętej wymianie zdań z Sanchezem w czerwcu. Napięcia miały wzrosnąć także po wtargnięciu migrantów do hiszpańskiej Ceuty oraz po wzroście poparcia dla skrajnie prawicowych partii w państwach UE. Z projektu usunięto fragment dotyczący wpływu migracji na mieszkalnictwo socjalne, ponieważ mógł zostać odebrany jako prowokacja wobec Hiszpanii. Jeden z dyplomatów ocenił, że dokument może nie uzyskać jednomyślnego poparcia, ale ma lepiej odpowiadać nastrojom politycznym i wywołać debatę.