Danilo Gallinari uważa, że Kawhi Leonard zbyt łagodnie odczuł konsekwencje udziału w próbie obejścia limitu wynagrodzeń NBA. Były skrzydłowy Los Angeles Clippers powiedział w podcaście „A Cresta Alta”, że zawodnik powinien zapłacić całe 50 mln dolarów związane ze sprawą, a następnie przekazać te pieniądze na cele charytatywne. Leonard został ukarany przez NBA grzywną w wysokości 700 tys. dolarów, ale nie otrzymał zawieszenia.
Transfer zmienił karierę Gallinariego
Gallinari twierdzi, że sprawa szczególnie go dotknęła, ponieważ podpisanie kontraktu przez Leonarda wpłynęło na jego sytuację w Los Angeles. Tego samego dnia Clippers ogłosili transfer Włocha oraz Shai-Gilgeousa-Alexandra do Oklahoma City Thunder. W zamian do klubu trafił Paul George. W automatycznie przetłumaczonej wypowiedzi Gallinari podkreślił, że jego kariera w NBA nie zależała wcześniej od decyzji menedżera czy właściciela, lecz została zmieniona przez zawodnika, który uznał, że drużyna nie jest wystarczająco dobra i chciał innego rozwiązania.
NBA ukarała także właściciela Clippers
Kwota 50 mln dolarów przywołana przez Gallinariego odnosi się do pieniędzy, które właściciel Clippers Steve Ballmer miał skierować do firmy Aspiration. Według ustaleń opisanych w materiale przedsiębiorstwo miało wypłacić Leonardowi co najmniej 28 mln dolarów za prace, które nie wymagały faktycznego świadczenia usług, co miało służyć obejściu zasad limitu wynagrodzeń. Dowody w tej sprawie ujawniono w podcaście „Pablo Torre Finds Out”, po czym NBA wszczęła dochodzenie dotyczące pierwotnej umowy Leonarda z Clippers.
Po kilku miesiącach liga ukarała Ballmera grzywną w wysokości 30 mln dolarów oraz rocznym zakazem udziału w aktywnościach związanych z drużyną. Clippers i ich właściciel początkowo kwestionowali ustalenia, jednak Ballmer ostatecznie zaakceptował karę. Leonard został dopuszczony do gry. Śledztwo wstrzymało także planowany transfer zawodnika do Toronto Raptors. Jeśli transakcja zostanie sfinalizowana, Leonard będzie mógł wystąpić w pierwszym meczu Raptors w sezonie 2026/27. Gallinari przyznaje, że dalszy rozwój Gilgeous-Alexandra oraz jego własny korzystny kontrakt po sezonie w Oklahomie sprawiły, że transfer ostatecznie okazał się dla obu zawodników udany. Mimo to nadal uważa, że kara dla Leonarda była niewspółmiernie niska.