Ilia Topuria po raz pierwszy publicznie odniósł się do porażki z Justinem Gaethje. Były mistrz wagi lekkiej opublikował w piątek nagranie, w którym przeczytał list skierowany do swojego syna Hugo. Zawodnik wrócił w nim do walki podczas UFC Freedom 250 i opowiedział o tym, czego nauczyło go bolesne zakończenie pojedynku. Topuria przyznał, że myślał o tym, co syn czuł, gdy zobaczył jego upadek. Jak podkreślił, obaj musieli przejść przez ten trudny moment razem, ale dzięki temu stali się silniejsi.
Pierwsza porażka po serii zwycięstw
Topuria przystępował do walki z Gaethje jako zdecydowany faworyt. Wcześniej nie przegrał żadnego z 17 pojedynków stoczonych w ciągu dekady, a niemal wszystkich rywali pokonywał przed czasem. Tym razem stracił pas mistrza wagi lekkiej. Według hiszpańskiego dziennika Marca w wyniku walki doznał także nieprzemieszczonych złamań obu kości oczodołu. Od zakończenia starcia nie komentował publicznie jego przebiegu, dlatego opublikowane nagranie było jego pierwszą reakcją na wydarzenia z 6 czerwca.
Topuria o tym, co oznacza porażka
W liście zawodnik przekonywał, że mistrza nie definiują wyłącznie zwycięstwa. Jego zdaniem najważniejsze jest to, jak człowiek reaguje, gdy wszystko zaczyna układać się źle. Topuria powiedział synowi, że w życiu nie zawsze będzie wygrywał i że sama przegrana nie jest najważniejsza. Znaczenie ma to, kim pozostaje się w najtrudniejszym momencie oraz czy można znaleźć powód, by się podnieść. "Mistrz to nie ktoś, kto nigdy nie upada. To ktoś, kto zawsze znajduje powód, by wstać", powiedział w nagraniu.
Topuria zaznaczył również, że żadna porażka nie powinna decydować o tym, kim jest człowiek. Według niego o własnej wartości decyduje się samemu, a charakter jest zwycięstwem, którego nikt nie może odebrać. W opublikowanym materiale nie przedstawił informacji o terminie powrotu do rywalizacji ani o swoich dalszych planach sportowych.