Michał Listkiewicz nie zgadza się z oceną, że polscy sędziowie przeżywają wyjątkowo słaby okres. Były prezes PZPN i były arbiter międzynarodowy uważa, że krytyka ich pracy stała się przesadna. W ostatnich dniach szczególne emocje wywołały decyzje arbitrów między innymi w meczach Legii Warszawa z Wisłą Kraków oraz Jagiellonii Białystok z Górnikiem Zabrze.
Listkiewicz: problemem jest jakość gry
W rozmowie z serwisami Polska Press, Sportowy24, i.pl oraz Gol24 Listkiewicz stwierdził: „Problemem naszej piłki jest jakość gry, a nie jakość sędziowania”. Jego zdaniem podobne błędy zdarzają się także w innych ligach, dlatego pojedyncze kontrowersje nie powinny prowadzić do generalnej oceny całego środowiska. Były szef PZPN nie twierdzi, że arbitrów nie wolno krytykować. Zwraca jednak uwagę na formę publicznych komentarzy i sprzeciwia się agresywnemu sposobowi oceniania ich pracy.
Krytyka byłych arbitrów i ograniczenia VAR
Listkiewicz szczególnie krytycznie ocenił byłych sędziów, którzy komentują pracę swoich kolegów w mediach. Wymienił Rafała Wójcika, Tomasza Rostkowskiego i Sławomira Lyczmańskiego, zarzucając im obrażanie oraz poniżanie innych arbitrów. Jego zdaniem krytyka może być potrzebna, ale nie powinna przyjmować tak agresywnej formy. Zaapelował też do osób oceniających sędziów, by spróbowały samodzielnie poprowadzić choćby mecz dziecięcy.
Były arbiter odniósł się również do roli VAR. Podkreślił, że nawet praca w komfortowych warunkach centrum VAR w Warszawie nie eliminuje możliwości pomyłki, ponieważ decyzje nadal podejmują ludzie. „Zdarzają się ewidentne błędy, ale tak samo zdarzają się trenerom i piłkarzom”, zaznaczył. Listkiewicz zwrócił przy tym uwagę na szerszy problem polskiego sędziowania. Jego zdaniem arbitrów jest zbyt mało, szczególnie na niższych szczeblach, gdzie młodzi szybko zniechęcają się przez niskie stawki, presję oraz agresję ze strony trenerów i rodziców. Dodał również, że część sędziów zbyt mocno skupia się na wizerunku, zamiast na stronie merytorycznej.