Sam Leavitt może wystąpić w sobotnim meczu LSU z Ole Miss, choć jego status w raporcie dostępności SEC zmienił się w ciągu dwóch dni z „doubtful” na „questionable”. Nick Saban, były przełożony Lane'a Kiffina, uważa jednak, że wpis dotyczący rozgrywającego Tigers jest elementem gry psychologicznej przed ważnym starciem.
Leavitt najpierw doubtful, potem questionable
Leavitt został niespodziewanie umieszczony w raporcie w środę. Otrzymał wtedy oznaczenie „doubtful”, używane w przypadku zawodnika, którego występ z powodu poważnych obaw zdrowotnych jest mało prawdopodobny. Informacja wzbudziła uwagę, ponieważ rozgrywający zakończył wcześniejsze zwycięstwo LSU nad Louisiana Tech bez widocznych oznak urazu. W czwartek jego status poprawiono do „questionable”, a według informacji On3 zawodnik uczestniczył w treningu typu walkthrough. W raporcie jako możliwą przyczynę wskazywano problem z barkiem.
Saban odniósł się do sytuacji w piątkowym programie The Pat McAfee Show. „Gdybym był hazardzistą, powiedziałbym, że z Samem Leavittem absolutnie nic się nie dzieje” powiedział były trener. Jego zdaniem obrona LSU powinna przygotowywać się tak, jakby podstawowy rozgrywający miał wyjść na boisko, zamiast tracić koncentrację w przekonaniu, że Leavitt nie zagra. Gdy McAfee zapytał, czy Saban jest całkowicie przekonany o jego występie, odpowiedź brzmiała: „100 procent”.
Raport SEC i możliwe konsekwencje
Zasady SEC określają, jak należy stosować poszczególne oznaczenia w raporcie dostępności. Status „doubtful” powinien dotyczyć zawodnika, który ma około 25 procent szans na występ, ponieważ jego udział w meczu jest mało prawdopodobny z powodu istotnych obaw związanych z urazem. Konferencja zabrania wprowadzania w błąd za pomocą takich raportów. Za nieprawdziwe albo spóźnione informacje dotyczące meczu szkoła może otrzymać karę od 25 tysięcy do 100 tysięcy dolarów.