Turniej WTA 1000 China Open w Pekinie przyniósł dwa bardzo zaskakujące rozstrzygnięcia. Z imprezą pożegnały się Jelena Rybakina i Aryna Sabalenka, czyli dwie najwyżej rozstawione tenisistki. Rybakina, występująca z numerem pierwszym, przegrała z Aliną Czarajewą 6:3, 4:6, 3:6. Z kolei rozstawiona z numerem drugim Sabalenka uległa Nikoli Bartunkovej 4:6, 3:6.
Świątek musi najpierw pokonać Vekić
Odpadnięcie obu faworytek zmieniło układ sił w turnieju i otworzyło przed pozostałymi zawodniczkami korzystniejszą drogę do tytułu. Wśród nich jest Iga Świątek, rozstawiona w Pekinie z numerem ósmym. Polka nie może jednak jeszcze myśleć o decydujących fazach, ponieważ w trzeciej rundzie czeka ją mecz z dobrze znaną Donną Vekić. Spotkanie zaplanowano na poniedziałek, 5 października, o godzinie 5:00 czasu środkowoeuropejskiego.
Coco Gauff najtrudniejszą rywalką w tej połowie
Jeśli Świątek pokona Vekić, w 1/8 finału zagra ze zwyciężczynią meczu Ivy Jović z Kamillą Rachimową. W ćwierćfinale potencjalnie może dojść do starcia z Coco Gauff. Amerykanka, rozstawiona z numerem trzecim, jest najwyżej sklasyfikowaną zawodniczką, która pozostała w tej samej połowie drabinki co Polka. W tej części turnieju znajdują się także między innymi Lulu Sun, Jelena Ostapenko i Elise Mertens.
Ewentualną rywalką Świątek w półfinale może zostać jedna z zawodniczek z drugiej części tej połowy drabinki. Wśród możliwych przeciwniczek są Alina Czarajewa, Sonay Kartal, Marie Bouzkova, Zheng Qinwen, Belinda Bencić oraz Elina Switolina. Dolna część turnieju została natomiast pozbawiona Sabalenki. Jeśli Polka dotrze do finału, może tam spotkać między innymi rozstawione Mirrę Andriejewą lub Lindę Noskovą, a także Karolinę Muchovą, Naomi Osakę albo Nikolę Bartunkovą.