Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Texas po wielkim powrocie może zostać nowym liderem AP Top 25
Texas pokonał Ohio State 24:23 po serii 21 punktów bez odpowiedzi w czwartej kwarcie.
Oklahoma State sprawiła dużą niespodziankę, wygrywając z szóstym w rankingu Oregonem 39:31.
Michigan zwyciężył z jedenastą Oklahomą 17:10 i może wrócić do AP Top 25.
Alabama i Tennessee wygrały mecze dzięki dobrym występom młodych rozgrywających.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
W futbolu akademickim w Stanach Zjednoczonych szykuje się zmiana na szczycie rankingu AP Top 25. Texas dokonał największego w historii powrotu w czwartej kwarcie przeciwko drużynie zajmującej pierwsze miejsce w tym zestawieniu i pokonał Ohio State 24:23. Buckeyes prowadzili po trzech kwartach 23:3, ale w ostatnich 15 minutach stracili 21 punktów z rzędu. Równocześnie Oregon, sklasyfikowany przed spotkaniem na szóstym miejscu, przegrał na wyjeździe z Oklahoma State 31:39. Wyniki drugiej kolejki mogą więc przetasować nie tylko pozycję lidera, ale także znaczną część czołowej dziesiątki.
Texas przystępował do spotkania jako czwarta drużyna AP Top 25, a Ohio State było liderem klasyfikacji. Przez większą część meczu to Buckeyes kontrolowali wydarzenia na boisku. Po trzech kwartach prowadzili różnicą 20 punktów, lecz w decydującej części meczu nie zdołali utrzymać przewagi. Longhorns zdobyli 21 punktów bez odpowiedzi i zakończyli spotkanie wynikiem 24:23. Taki przebieg meczu może mieć szczególne znaczenie dla głosujących, ponieważ zwycięstwo odniosła drużyna pokonująca aktualnego lidera bezpośrednio na boisku. Texas jest tym samym naturalnym kandydatem do objęcia pierwszego miejsca, choć ostateczna kolejność zależy od wszystkich głosów.
Texas zdobył 21 kolejnych punktów w ostatnich 15 minutach.
Końcowy wynik meczu brzmiał 24:23 dla Longhorns.
Był to największy powrót w czwartej kwarcie przeciwko drużynie numer 1 AP.
Porażka Ohio State otwiera pytanie, czy Buckeyes zachowają miejsce w pierwszej piątce. W czołówce znajduje się także Georgia, która wygrała dwa pierwsze mecze, ale mierzyła się ze słabszymi rywalami. Jeden z głosujących, Koki Riley, podkreślał, że po takich spotkaniach trudno jeszcze rzetelnie ocenić Bulldogs. Wskazał również na wątpliwości dotyczące gry skrzydłowych i presji wywieranej przez obronę na rozgrywających. To nie jest zapowiedź konkretnego miejsca Georgii, lecz przykład tego, że wczesne zwycięstwa nie zawsze wystarczają do utrzymania najwyższej pozycji, gdy brakuje meczów z mocniejszymi przeciwnikami.
Oregon stracił pozycję po sensacyjnej porażce
Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu Oregon był najwyżej ocenianą drużyną w głosowaniu jednego z wyborców AP. Po dwóch tygodniach jego sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. Ducks przegrali z Oklahoma State 31:39, a rywale zdobyli w meczu prawie 300 jardów więcej. Był to kolejny niepokojący występ po wcześniejszym słabszym spotkaniu u siebie z Boise State. Koki Riley przyznał, że tak gwałtowny spadek w jego własnym głosowaniu, od pierwszego miejsca w przedsezonowej klasyfikacji do całkowitego wypadnięcia z czołowej 25, wymagałby wyjątkowo niekorzystnego zestawu wyników. Jego zdaniem właśnie z takim zestawem wydarzeń mieliśmy do czynienia w sobotę.
Zwycięstwo Oklahoma State było jednym z największych zaskoczeń drugiej kolejki. Po końcowym gwizdku kibice wbiegli na boisko, a bramka została wyniesiona do pobliskiego stawu Theta Pond. Dla Oregonu konsekwencje są znacznie poważniejsze niż sama porażka. Drużyna, która przed sezonem i przed tą kolejką była postrzegana jako kandydat do najwyższych miejsc, musi teraz liczyć się z wypadnięciem z rankingu albo z dużym spadkiem. Jednocześnie system głosowania pozwala zespołom szybko wrócić do zestawienia, jeśli w kolejnych meczach odzyskają wiarygodność.
Wyniki pozostałych spotkań również mogą zmienić układ rankingu. Wszystkie drużyny sklasyfikowane od 12. miejsca w dół wygrały swoje mecze, ale nie oznacza to automatycznie braku przetasowań. Washington, zajmujący 19. pozycję, oraz Iowa, sklasyfikowana na 21. miejscu, zwyciężyły, lecz zrobiły to po występach określanych jako trudne mimo roli zdecydowanych faworytów. Takie mecze mogą otworzyć drogę do rankingu zespołom pozostającym dotąd poza czołową 25. Wysokie zwycięstwo odniosła Indiana, która wygrała z Howard 55:0 i utrzymała się w gronie najwyżej notowanych drużyn Big Ten.
Michigan wrócił do rozmowy o rankingu
Michigan odpowiedział na rozczarowującą porażkę z Western Michigan, pokonując jedenastą w rankingu Oklahomę 17:10. Rozgrywający Bryce Underwood znajdował się przed spotkaniem pod szczególną presją po wypowiedzi, w której na informację o zagrożeniu swojej pozycji odpowiedział słowami „that's cool”. Na boisku zaprezentował się jednak tak, jak oczekiwano od zawodnika próbującego odzyskać zaufanie. W pierwszej połowie zdobył 38-jardowe przyłożenie po akcji biegowej, dając Wolverines prowadzenie. Michigan rozstrzygnął mecz w czwartej kwarcie po przechwycie, który pozwolił zakończyć akcję jedn||ardowym przyłożeniem biegowym i przełamać remis. Oklahoma miała problemy szczególnie w ataku, a jej rozgrywający John Mateer stracił piłkę przy wyniku pozostającym w zasięgu obu drużyn.
Młodzi rozgrywający poprowadzili Tennessee i Alabamę
Dobre występy zanotowali także dwaj obiecujący debiutujący rozgrywający z konferencji Southeastern. Faizon Brandon poprowadził Tennessee do zwycięstwa nad Georgia Tech 45:24. Zakończył mecz ze 148 jardami podań, dwoma przyłożeniami i bez straty piłki. Trener Josh Heupel zaznaczył, że występ nie musiał wyglądać efektownie w statystykach, ale dostarczył zespołowi dokładnie tego, czego potrzebował. Keelon Russell pomógł natomiast Alabamie wygrać z Kentucky 45:17. Rozgrywający ukończył 16 z 23 podań, zdobył 188 jardów, jedno przyłożenie i miał dwie straty. Alabama przegrywała do przerwy 13:14, lecz po zmianie stron Russell poprowadził cztery serie zakończone przyłożeniami, co pozwoliło Tide odskoczyć rywalom.
AP Top 25 jest tworzony przez 69 dziennikarzy i komentatorów zajmujących się futbolem akademickim. Pracownicy Associated Press nie głosują, lecz wybierają grono głosujących, starając się zapewnić reprezentację różnych części kraju oraz dodatkowe miejsca dla osób o zasięgu ogólnokrajowym. Każda drużyna otrzymuje od 25 punktów za pierwsze miejsce do 1 punktu za miejsce 25. Zespoły, które dostały głosy, ale nie uzyskały ich wystarczająco dużo, są wymieniane osobno. Głosowanie odbywa się internetowo, a wynik jest najpierw zliczany automatycznie, a następnie sprawdzany przez AP pod kątem błędów. Ostateczny układ po drugiej kolejce będzie więc wynikiem nie tylko bezpośredniego starcia Texasu z Ohio State, ale także oceny porażki Oregonu, postawy Michigan oraz wszystkich pozostałych drużyn uwzględnianych przez głosujących.