Apple zobowiązało się przekazać 25 mln dolarów na planowaną salę balową w Białym Domu. Według czwartkowego raportu The Washington Post, przygotowanego na podstawie wewnętrznych dokumentów dotyczących zbiórki, jest to jedna z największych ujawnionych wpłat na projekt. Firma znalazła się na szczycie listy darczyńców razem z NVIDIA, która również zadeklarowała 25 mln dolarów.
Apple i NVIDIA wśród największych darczyńców
Dokumenty wskazują, że po 25 mln dolarów zadeklarowali także rodzina Adelsonów, znana z dużych wpłat na rzecz Partii Republikańskiej, oraz Charles Ergen, współzałożyciel i przewodniczący Dish Network. Łączna wartość prywatnych darowizn na projekt wynosi według tych materiałów około 333 mln dolarów. Biały Dom nie opublikował szczegółowych informacji o wszystkich darczyńcach. Rzecznik Davis Ingle opisał ich jako szeroki przekrój amerykańskich firm.
Projekt ma obejmować także podziemną infrastrukturę
Donald Trump wcześniej mówił, że szacowany na 400 mln dolarów koszt samej sali balowej pokryją on oraz zamożni darczyńcy. Później zwrócił się również o dodatkowe środki z Kongresu na podziemny bunkier i rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo obiektu. Według przedstawianego przez niego opisu całość miałaby obejmować sześciokondygnacyjny kompleks pod salą balową, z wojskowym szpitalem, obiektami badawczymi, schronami przeciwbombowymi oraz innymi instalacjami awaryjnymi i wojskowymi.
Trump opisywał salę balową jako prostą konstrukcję osłaniającą bardziej rozbudowane obiekty znajdujące się pod ziemią. Wśród zapowiadanych elementów wymieniał także dach, który miałby pełnić funkcję bazy lub portu dla dronów, a także konstrukcję ze wzmocnionej stali, elementy odporne na pociski i szkło odporne na eksplozje. Biały Dom przekazał niewiele dodatkowych szczegółów na ten temat, ponieważ część informacji ma charakter niejawny. Wpłata Apple plasuje firmę wśród najważniejszych ujawnionych darczyńców prywatnie finansowanej części projektu.