Chiny chcą, aby ich producenci samochodów ostrożniej ustalali ceny na rynkach zagranicznych. Ministerstwa handlu i przemysłu oraz chiński regulator rynku wydały wspólne wytyczne, w których zalecają opieranie cen na kosztach i popycie, tworzenie jasnych poziomów cenowych dla różnych konfiguracji pojazdów oraz unikanie częstych i gwałtownych zmian. Firmy mają także respektować autonomię lokalnych dealerów w zakresie ustalania cen.
Skala eksportu zwiększa znaczenie wytycznych
Dokument pojawia się w momencie szybkiego wzrostu chińskiego eksportu motoryzacyjnego. Według danych przytoczonych w materiale Chiny wyeksportowały w 2025 roku 8,32 mln pojazdów. W pierwszych siedmiu miesiącach bieżącego roku eksport samochodów osobowych zaliczanych do kategorii new energy wyniósł 2,77 mln sztuk, a łączny eksport aut osobowych sięgnął około 5,18 mln. Tak duża skala zwiększa presję na zagraniczne rynki i sprawia, że sposób konkurowania ceną staje się kwestią handlową, a nie tylko decyzją pojedynczych marek.
W tle pozostaje spór Chin z Unią Europejską
Najważniejszym rynkiem w tej dyskusji jest Europa. W październiku 2024 roku Unia Europejska wprowadziła ostateczne cła wyrównawcze na chińskie samochody elektryczne. Ich wysokość wynosi od 7,8 do 35,3 proc. i dochodzi do standardowego cła importowego na poziomie 10 proc. Komisja Europejska od tego czasu szuka rozwiązania, które pozwoliłoby zastąpić te opłaty uzgodnionym zobowiązaniem do utrzymywania minimalnej ceny importowej. Warunki przedstawione w styczniu obejmują między innymi poziom cen, kanały sprzedaży, zasady rekompensowania różnic między modelami oraz przyszłe inwestycje w UE.
Chińskie wytyczne są zbliżone do części tych oczekiwań, ale nie wynikają z porozumienia z Brukselą. Dokument nie określa kar za jego naruszenie. Wzywa natomiast firmy do przestrzegania prawa państw, w których działają, oraz międzynarodowych reguł. Obejmuje również obsługę posprzedażową, ochronę pracowników i dane generowane przez połączone pojazdy. Znaczenie regulacji będzie zależeć od tego, czy przełoży się ona na praktykę producentów. Europejski rynek aut elektrycznych szybko rośnie, a jednocześnie część chińskich firm buduje obecność bezpośrednio w UE. BYD rozwija fabrykę w Szeged, co pozwala mu zwiększać produkcję wewnątrz europejskiego systemu ceł.