Nuclear startup Deep Fission ponownie zmierza na publiczny rynek kapitałowy. Firma złożyła wiosną dokument S‑1 w sprawie tradycyjnego IPO na Nasdaq, w którym deklaruje chęć pozyskania do 157 mln USD, przy cenie oferowanych akcji określonej w przedziale 24–26 USD za sztukę. To kolejny etap w dążeniu spółki do finansowania budowy reaktorów podziemnych mających zasilać centra danych i obiekty obciążające infrastrukturę energetyczną.
Co się stało i dlaczego to wzbudza wątpliwości
Historia jest nietypowa: Deep Fission już wcześniej „weszła na giełdę” poprzez odwrotne przejęcie (reverse merger) z Surfside Acquisition, spółką‑shell zarejestrowaną w Delaware. Ten zabieg sprawił, że Deep Fission stała się spółką raportującą dokumenty do SEC i ogłosiła to jako formę upublicznienia, jednocześnie przeprowadzając prywatną emisję 30 mln USD po 3 USD za akcję. Jednak akcje firmy nigdy nie zaczęły rzeczywiście handlu na publicznych rynkach — planowany wpis na OTCQB nie pojawił się, a w najnowszym S‑1 spółka zaprzecza, że jej akcje kiedykolwiek były notowane publicznie.
- Poprzednie odwrotne przejęcie z Surfside zakończyło się powstaniem spółki raportującej, lecz bez handlu akcjami.
- Nowe IPO ma odbyć się na Nasdaq, oferta 24–26 USD za akcję, do 157 mln USD.
- Wycena w ofercie plasuje firmę do 1,66 mld USD maksymalnie.
- Wcześniejszy plan osiągnięcia krytyczności w lipcu 2026 nie jest już utrzymywany.
Finanse i ostrzeżenia o zdolności do kontynuowania działalności
Dokument S‑1 ujawnia pogorszenie się kondycji finansowej Deep Fission. Deficyt skonsolidowany wzrósł do 88,1 mln USD z 56,2 mln USD w poprzednim okresie, a w ciągu ostatniego miesiąca i pół firma odnotowała spadek środków pieniężnych i ekwiwalentów o 6,4 mln USD (około 7%). W S‑1 utrzymano klasyczne dla spółek w trudnej sytuacji finansowej ostrzeżenie „going concern”: jeśli IPO nie zostanie przeprowadzone, spółka może nie mieć wystarczających środków na kontynuację działalności przez następne 12 miesięcy.
W ostatnim okresie inwestorzy wsparli spółkę kwotą 80 mln USD, w tym 20 mln USD od dewelopera centrów danych Blue Owl, który dodatkowo zawarł list intencyjny dotyczący potencjalnej współpracy przy przyszłych elektrowniach. Mimo tego dopływu kapitału ostrzeżenie o zdolności do kontynuowania działalności pozostało w dokumentach.
Aspekty techniczne i operacyjne projektu
Deep Fission koncentruje się na wierceniu testowym jako kluczowym etapie technologicznego rozwoju. Firma poinformowała, że rozpoczęła w marcu wiercenie pierwszego z trzech odwiertów testowych sięgających do 6 000 stóp (około 1,8 km). Testowy otwór ma zaledwie osiem cali średnicy, co znacznie odbiega od wymaganych rozmiarów komercyjnych instalacji.
Do komercyjnego wdrożenia Deep Fission planuje znacznie większe borehole — według opisów w S‑1 wymagane będą otwory o średnicy 30–50 cali i głębokości dochodzącej do jednej mili. Firmie nadal trudno ustalić ostateczny rozmiar otworu, a bez tego nie jest możliwe ostateczne zaprojektowanie reaktora. Przejście od ośmiocalowego odwiertu testowego do kilometrowych, szerokich otworów komercyjnych to jedno z najpoważniejszych wyzwań technicznych projektu.
Czym jest krytyczność i dlaczego ma znaczenie
Krytyczność w kontekście reaktorów jądrowych oznacza osiągnięcie stanu, w którym reakcja łańcuchowa jest samopodtrzymująca. W opisach Deep Fission wcześniejsze plany zakładały osiągnięcie krytyczności w połowie 2026 roku, jednak w najnowszym zgłoszeniu firma nie podaje już takiego terminu, co pokazuje, że harmonogramy technologiczne uległy przesunięciu i nie są obecnie pewne.
Rynek, regulatorzy i porównanie z innymi graczami
Sektor nowej generacji reaktorów jądrowych przyciąga uwagę inwestorów i deweloperów centrów danych, którzy poszukują stabilnych źródeł energii. W ostatnim czasie inny startup jądrowy, X‑energy, przeprowadził udane IPO i jest znacznie dalej w procesie licencjonowania przed Nuclear Regulatory Commission oraz generuje przychody — kontrast ten podkreśla różnicę między postępem regulacyjnym i komercyjnym a oczekiwaniami rynkowymi.
Wejście Deep Fission na Nasdaq ma prawdopodobnie związek z rosnącym zainteresowaniem sektora jądrowego wśród inwestorów, zwłaszcza w kontekście zapotrzebowania na stabilną energię dla centrów danych. Jednak dokumenty spółki wskazują, że to nie technologia ani udowodnione wyniki napędzają ofertę, lecz potrzeba kapitału i chęć wykorzystania fenomenu rynkowego.
Co warto obserwować dalej
Kluczowe aspekty, które inwestorzy i obserwatorzy powinni śledzić, to postęp w wierceniach testowych i wyniki badań z pierwszych odwiertów, tempo zużycia gotówki oraz ewentualne warunki i wynik samej oferty publicznej. Równie ważne będą informacje dotyczące ostatecznego projektu reaktora, skalowalności technologii oraz postępów w procesie regulacyjnym, jeśli spółka będzie chciała przejść do fazy komercyjnej.
IPO może zapewnić Deep Fission środki na rozwój, ale dokumenty rejestracyjne pokazują, że firma stoi przed znacznymi wyzwaniami technicznymi i finansowymi. Dla rynku to przypomnienie, że wysoki entuzjazm inwestycyjny w sektorze energetyki jądrowej nie zawsze idzie w parze z gotowością operacyjną i regulacyjną.