Popularność leków działających na szlak GLP-1 wywołuje nową debatę w sporcie. Preparaty takie jak Wegovy i Mounjaro są stosowane między innymi w celu redukcji masy ciała i poprawy kontroli metabolicznej. Pojawia się więc pytanie, czy ich używanie może wykraczać poza leczenie i zdrowotne korzyści, zapewniając zawodnikom nieuczciwą przewagę nad osobami, które ich nie przyjmują. Na razie eksperci podkreślają, że brakuje bezpośrednich danych dotyczących wpływu tych leków na wyniki sportowców wyczynowych.
Możliwe korzyści dla zawodników
Sergio Guiteau, lekarz medycyny rodzinnej i sportowej, wskazuje, że leki GLP-1 mogą wiązać się z poprawą insulinooporności, zmianą składu ciała oraz spadkiem masy ciała. Jego zdaniem pośrednio mogą również poprawiać poziom energii, nastrój i wytrzymałość. Takie efekty mogłyby mieć znaczenie dla zawodników, zwłaszcza w dyscyplinach, w których masa ciała wpływa na wynik. Przykładem może być redukcja wagi przed zawodami kolarskimi lub jeździeckimi. Guiteau zaznacza jednak, że potencjalne korzyści nie są porównywalne z działaniem klasycznych środków zwiększających wydolność, a obecnie nie ma dowodów na bezpośrednią przewagę konkurencyjną wynikającą ze stosowania GLP-1.
- W dyskusji antydopingowej bierze się pod uwagę możliwość poprawy wyników, ryzyko dla zdrowia oraz zgodność z duchem sportu.
- Wpływ leków GLP-1 na skład ciała może zmieniać warunki rywalizacji, ale nie jest równoznaczny z bezpośrednim działaniem zwiększającym wydolność.
- Korzyści wynikające z utraty masy ciała mogą pojawić się także bez leku, jeśli są efektem powrotu do treningu i poprawy ogólnej kondycji.
- Większość dotychczasowych badań obejmowała osoby z otyłością lub cukrzycą, a nie elitarnych sportowców.
Utrata masy beztłuszczowej może osłabiać wynik
Karthik Achari, założyciel i dyrektor generalny firmy PepMD, przedstawia argument przeciwny uznawaniu leków GLP-1 za środki dopingujące. Według niego około 25 do 35 procent masy traconej podczas stosowania tych preparatów może stanowić masa beztłuszczowa. W jej skład wchodzą między innymi mięśnie, dlatego dla zawodników polegających na sile, mocy i eksplozywności taki efekt może zniwelować potencjalną korzyść wynikającą z niższej masy ciała. Organizm nie spala bowiem wyłącznie tkanki tłuszczowej. Osoba lżejsza, ale jednocześnie słabsza, nie musi osiągać lepszych wyników.
Problem z odżywianiem i regeneracją
Eksperci zwracają również uwagę na wymagania energetyczne sportu wyczynowego. Zawodnicy często potrzebują dużej ilości kalorii, aby podtrzymać intensywny trening i prawidłową regenerację. Tłumienie apetytu oraz opóźnienie opróżniania żołądka mogą utrudniać dostarczenie odpowiedniej ilości pożywienia. Ma to znaczenie szczególnie po wysiłku, ponieważ podczas regeneracji zachodzą procesy odpowiadające za przystosowanie organizmu do treningu i późniejszą poprawę wyników. Z tego powodu ewentualny wpływ GLP-1 na masę ciała nie powinien być oceniany w oderwaniu od siły, dostępności energii, jakości treningu i regeneracji.
W materiałach promocyjnych dotyczących stosowania leków GLP-1 Serena Williams mówiła o większej energii podczas ćwiczeń i powrocie do lepszej formy. Achari ocenia jednak, że takie odczucia mogą być przede wszystkim następstwem utraty masy ciała i powrotu do aktywności, a nie bezpośrednim działaniem preparatu poprawiającym zdolności sportowe. To rozróżnienie jest istotne, ponieważ poprawa stanu zdrowia lub kondycji po redukcji masy ciała nie musi oznaczać farmakologicznego dopingu.
Achari uważa, że obecne podejście polegające na monitorowaniu leków GLP-1 bez ich automatycznego zakazu daje czas na zebranie danych. Jednocześnie przepisy powinny odróżniać udokumentowane zastosowanie medyczne, między innymi u osób z cukrzycą typu 2, otyłością lub innymi chorobami metabolicznymi, od używania preparatów wyłącznie w celu zmiany składu ciała. W tym kontekście można rozważać wykorzystanie mechanizmu wyłączeń dla celów terapeutycznych, stosowanego przy innych lekach na receptę. Ekspert podkreśla, że potrzebne są badania prowadzone w zdrowych populacjach i z udziałem sportowców, zanim organizacje sportowe podejmą ostateczne decyzje klasyfikacyjne.