Mikroplastiki mogą pełnić w środowisku funkcję ruchomych nośników zanieczyszczeń. Zgodnie z nowym przeglądem badań ich wpływ nie ogranicza się do obecności samych cząstek tworzyw sztucznych. Mikroplastiki mogą wiązać toksyczne substancje, przenosić mikroorganizmy oraz geny oporności na antybiotyki między wodą, glebą, sieciami pokarmowymi i innymi elementami środowiska.
Nie tylko cząstki tworzyw sztucznych
Przegląd opublikowany w czasopiśmie Energy & Environment Nexus przygotowali badacze z Jiangxi Agricultural University. Autorzy analizują w nim podwójną rolę mikroplastików jako wektorów zanieczyszczeń chemicznych i biologicznych. Wskazują, że cząstki mogą przemieszczać związane z nimi substancje między różnymi przedziałami środowiska, a w określonych warunkach wzmacniać ich oddziaływanie na organizmy.
W praktyce oznacza to, że ocena ryzyka nie powinna koncentrować się wyłącznie na liczbie i stężeniu cząstek tworzyw sztucznych. Znaczenie mają także ich rozmiar, kształt, skład chemiczny, stopień zużycia oraz czas przebywania w środowisku. Ważne są również warunki, w których cząstki spotykają się z toksynami, mikroorganizmami i organizmami należącymi do sieci pokarmowych.
Efekt konia trojańskiego i transport toksyn
Jednym z opisanych mechanizmów jest tak zwany efekt konia trojańskiego. Powierzchnia mikroplastików może adsorbować, czyli zatrzymywać na swojej powierzchni, trwałe zanieczyszczenia organiczne, metale ciężkie i inne szkodliwe substancje. Kiedy cząstka zostanie połknięta przez organizm, związane z nią związki mogą zostać uwolnione w przewodzie pokarmowym. Może to zwiększać ich biodostępność, czyli możliwość wejścia w kontakt z tkankami i procesami biologicznymi.